Sady Doliny Loary
W dniach 19-23 września 2007 roku odbył się
wyjazd szkoleniowy do Doliny Loary, położonej na południowy-zachód
od Paryża. Dolina Loary to jeden z dwóch większych rejonów
sadowniczych we Francji.
Organizatorami wyjazdu były Arysta LifeScience
Polska Sp. z o.o. i Goëmar Laboratoires. W sześcioosobowej
grupie odwiedziliśmy m.in. INRA Sad Doświadczalny i grupę
producencką "Les vergers d'Anjou", największą w
tym rejonie.
Zapoznaliśmy się z niektórymi doświadczeniami
sadowniczymi i mogliśmy porozmawiać z sadownikami francuskimi.
Wyłonił się z tego pewien obraz sadownictwa francuskiego,
bardzo nowoczesnego i intensywnego, mającego też swoją specyfikę.
Grusze to jeden z ważniejszych gatunków sadowniczych
we Francji. Produkcja tych owoców wynosi 270 tys. ton, z czego
10-11%, tj. około 25 tys. ton produkowanych jest właśnie w
Dolinie Loary. Drugim zagłębiem gruszowym we Francji jest
rejon południowo-wschodni kraju. Francja jest również obok
Włoch i Polski liczącym się w Europie producentem jabłek.
Roczna produkcja tego gatunku to 1 600 tys. ton, z czego 1/3
tj. około 52 tys. ton przypadało na odwiedzany przez nas rejon.
Niestety od kilku lat obserwuje się spadek produkcji owoców
i zwiększenie areału upraw rolniczych.
Struktura wielkościowa gospodarstw sadowniczych
przedstawia się następująco: ponad 60% stanowią sady duże,
powyżej 20 ha, a 30% to gospodarstwa z sadami o powierzchni
do 20 ha. Sady, w których gościliśmy zajmowały powierzchnię
50 i 115 ha. Ponad 50% produkcji z gospodarstw francuskich
była sprzedawana przez kooperatywy, 25% przez hurtownie, a
około 20% gospodarstw sprzedawało swoją produkcję we własnym
zakresie. Mocnym punktem francuskiego sadownictwa jest integracja
poszczególnych ogniw wiodących od producentów zorganizowanych
w grupach do sieci supermarketów. Na rynku francuskim funkcjonuje
300 grup producentów. Tylko 6% jabłek przeznaczano na cele
przemysłowe, reszta to owoce deserowe, eksportowane do wielu
krajów europejskich m.in. Wielkiej Brytanii, krajów Skandynawskich,
Rosji, a także do Algierii oraz Azji Południowo-Wschodniej.
Podstawowe odmiany jabłek to: Golden Delicious,
Gala, Jonagold i to jest segment wspólny z produkcją w polskich
sadach oraz Braeburn, Fuji, Granny Smith, lokalnie Pink Lady.
Również i te odmiany można spotkać w polskich sadach, ale
jest to produkcja marginalna. Wśród gruszek dominowała Konferencja,
w kolekcji zakładu doświadczalnego poznaliśmy z kolei odmianę
Angelis, która staje się coraz bardziej popularna. Na rynku
francuskim cenione są owoce gruszki z ordzawieniem na skórce,
w Polsce z kolei preferuje się owoce zielone z jak najmniejszym
ordzawieniem.
Najczęściej spotykane rozstawy drzew jabłoni
to 3,5 x 1,2. Wysokość drzew wyższa niż w Polsce wynosiła
3,5-3,8 m (odpowiadała szerokości międzyrzędzi). Wyższe rozmiary
drzew, dłuższy okres wegetacji, intensywne nawożenie i ochrona
oraz instalacje nawodnieniowe przekładały się na wysokie plony,
około 70 ton z ha. Takie plony uzyskiwane są każdego roku,
nie ma tu bowiem problemu z przemiennością owocowania. Sady
francuskie ponadto rzadko są narażone na przymrozki (ostatnio
przymrozek zanotowano w tym rejonie w 1991 roku), są również
zabezpieczone na wypadek gradu. Opady gradu występują na tyle
często w tym rejonie, że produkcja sadownicza jest możliwa
tylko przy zabezpieczeniu roślin sieciami antygradowymi, tym
bardziej, że koszty ubezpieczenia są bardzo wysokie. Konstrukcja
utrzymująca sieć jest równocześnie wykorzystana do ochrony
przed ewentualnymi przymrozkami radiacyjnymi i jako element
rusztowania do prowadzenia drzew. Zwykle wykorzystywane były
sieci czarne lub szare, ale również białe - stosowane szczególnie
do przykrywania odmian trudniej się wybarwiających. Szerokość
sieci była dopasowana do szerokości międzyrzędzia, na którego
środku spinane były dwa jej brzegi. Pomiędzy sieciami pozostawały
wolne przestrzenie. W czasie gwałtownych opadów, pod dużym
obciążeniem kul gradowych, zapinki się odpinają, wówczas grad
spada w międzyrzędzia, a sieci się nie zrywają. Sieci na zimę
są rolowane, najczęściej po przedostatnim rwaniu jabłek (chodzi
o jak najlepsze doświetlenie owoców i ich wybarwienie), a
rozwijane dopiero po kwitnieniu. Zwiedzane sady nie były ogrodzone,
dla ochrony przez zwierzyną na każdym drzewku założona była
plastikowa osłonka.
Koszt takiej inwestycji jest wysoki, około
10 tys. euro, a całkowity koszt założenia 1 ha sadu jabłoniowego
to 30 tys. euro (cena 1 drzewka - 4-5 euro, a 8-9 euro kosztuje
drzewko odmiany klubowej Pink Lady).
Termin naszej wizyty zbiegł się ze zbiorami
jabłek. Mieliśmy więc okazję zobaczyć, w jaki sposób odbywa
się zbiór. Imponująco wyglądała samojezdna platforma, na której
pracowało kilku zbieraczy i 1 kierowca. Owoce były sprawnie
zbierane, również z najwyższych partii koron i trafiały na
przesuwającą się taśmę a następnie do skrzyniopalet. Korzystniej
jednak oceniany był zbiór przez pojedynczych pracowników -
jabłka są wówczas nieco mniej poobijane.
Sady, które wizytowaliśmy były prowadzone
zgodnie z zasadami IP i w oparciu o system certyfikacji EUREPGAP.
Powszechnie był tam stosowany produkt Goëmar Laboratoires
- Goëmar BM 86 - płynny dolistny nawóz organiczno-mineralny,
zawierający algi, z dodatkiem mikroelementów, od kilku lat
wykorzystywany również przez polskich sadowników w sadach
i na plantacjach roślin jagodowych. W programie wyjazdu było
również zwiedzanie fabryki Goëmar Laboratoires w Saint Malo,
produkującej m.in. powyższy nawóz. Oprowadzał nas i jednocześnie
towarzyszył przez wszystkie dni pobytu we Francji przedstawiciel
firmy - bardzo sympatyczny Guilaume Lefranc. Zapoznał nas
również z nowymi produktami firmy, wśród których były takie,
które indukują odporność roślin na atak patogena. Zapowiadają
się one bardzo ciekawie, wymagają jednak kolejnych lat badań.
Reasumując, wyjazd był profesjonalnie przygotowany
i bogaty w merytoryczne treści.