Krajobraz
po suszy
Tak
w Polsce, jak i w Holandii czy Wielkiej Brytanii lipiec 2006
r. był najcieplejszym miesiącem, jaki odnotowano w historii.
A przecież, w Wielkiej Brytanii naukowcy mierzą systematycznie
temperaturę od prawie stu lat, w Polsce ponad dwustu, a w
Holandii od dokładnie trzystu lat.
Długoletnia średnia lipcowa temperatura w Polsce Środkowej
wynosi nieco ponad 18oC. W tym roku w lipcu w Warszawie było
przeciętnie prawie 24oC - rekord od 1779 roku, gdy rozpoczęto
systematyczne pomiary temperatury. Jeszcze cieplej było w
Zielonej Górze, bo przeciętnie 24oC. Rekordowo wysoką temperaturę
maksymalną 36,5oC odnotowano w Słubicach 20 lipca.
Dla porównania w Minikowie średnia temperatura lipca wyniosła
21oC, maksymalnie 33,8oC.
Tak wysoka temperatura odbiła się na zdrowiu rodaków. Więcej
niż zwykle było omdleń i zasłabnięć, więcej też wypadków drogowych.
Z tego powodu lekarze i karetki pogotowia byli o wiele częściej
wzywani do pacjentów.
Upałom towarzyszył brak deszczu. Miesięczna suma opadów w
Warszawie ledwo przekroczyła 25 procent normy. Dramatycznie
obniżył się poziom wód podziemnych. W wielu miejscach kraju
spadek wód gruntowych osiągnął pół metra.
Nastąpiła susza hydrologiczna - zjawisko bardzo niebezpiecznie,
bo w przeciwieństwie do suszy atmosferycznej i glebowej, nie
ustępuje po wystąpieniu nawet nasilonych opadów deszczu. Susza
hydrologiczna może się utrzymywać pół roku, a nawet dłużej.
Długotrwała susza - największa od ponad 100 lat - oraz długo
utrzymujące się temperatury w lipcu doprowadziły do ogromnych
strat. Przyspieszeniu uległo dojrzewanie zbóż przy niedostatecznym
nalaniu ziarna, zwłaszcza zbóż jarych.
Brak opadów przyczynił się generalnie do nieurodzaju prawie
wszystkich grup roślin - poza rzepakiem. Plony i zbiory zbóż
ucierpiały nie tylko w wyniku suszy. W niektórych rejonach
kraju i regionu, doszły ulewne deszcze w porze żniw.
GUS szacuje, że w skali całego kraju, zbiory zbóż w 2006 r.
wyniosły 22,0 mln ton, tj. o 18,4 proc. mniej od ubiegłego
roku. Zbiory zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi szacuje
się na około 20,6 mln ton, tj. o 17,3 proc mniej, niż w 2005
r. - ze względu na niższe plony. Oprócz plonów miało miejsce
znaczne pogorszenie jakości ziarna. Natomiast zbiory rzepaku
ocenia się na blisko 16 mln ton, czyli o 9,3 proc. więcej
od zbiorów ub.r. - przy plonie o 3,4 proc. niższym.
Zbiory kukurydzy na ziarno były niższe o 32,9 proc. niż w
2005 r., a ziemniaków - o 18,6 proc.
Klęska suszy w województwie
Kujawsko-Pomorskie należy do grupy kilku regionów, które zgłosiły
klęskę suszy.
We wszystkich 144 gminach województwa działały komisje, które
oszacowały wielkość strat poniesionych przez rolników w wyniku
suszy. Szkody stwierdzono w 47,8 tys. gospodarstw, co stanowi
66 proc. gospodarstw rolnych prowadzących działalność rolniczą.
Stwierdzono ich wystąpienie na powierzchni 785,1 tys. ha i
straty zostały oszacowane na kwotę 830,4 mln zł (według stanu
na 30 września 2006 r.). We wszystkich tych gospodarstwach
straty wyniosły powyżej 30 proc. Większość poszkodowanych
rolników wyraziło chęć skorzystania z preferencyjnych kredytów
na wznowienie produkcji oraz przedłużenie terminów spłaty
wcześniej pobranych, po klęskach występujących w poprzednich
latach.
W październiku do wojewodów trafiły już 444 mln zł na pomoc
dla gospodarstw, które ucierpiały w wyniku suszy. Pomoc państwa
miała wynieść 0,5 mld zł, jednak wiele wskazuje, że potrzeba
będzie ponad 600 mln zł.
Od grudnia rolnicy mają otrzymywać dopłaty bezpośrednie za
2006 rok. W pierwszej kolejności unijne pieniądze powinny
trafić do gospodarstw dotkniętych suszą. Średnia dotacja na
hektar upraw wyniesie 590 zł i będzie ponad 80 zł wyższa niż
przed rokiem. Jeśli Ministerstwo Finansów dostarczy środki
na czas, wszyscy rolnicy otrzymają dopłaty na konta do końca
marca 2007 r. Według zapewnień Ministra Rolnictwa i Rozwoju
Wsi około 30 proc. dopłat bezpośrednich będzie zrealizowanych
w grudniu tego roku.
Bolesław Konitz
KPODR Minikowo
|