Przetargi Przeszukaj nasze strony

Aktualności - biuletyn internetowy KPODR


Agro News

Porejestrowe Doświadczalnictwo Odmianowe

 

Produkcja Roślinna > Inne > Zielone czy czarne

Zielone czy czarne

Od dwóch lat na terenie całego kraju realizowane są programy rolnośrodowiskowe. Najczęściej wybieranym pakietem do realizacji jest "ochrona gleb i wód". Działanie to jest związane z obsiewem pola do końca września roślinami poplonowymi i pozostawieniem ich przez okres zimy.

Taki sposób uprawy wprowadził spore zamieszanie, zwłaszcza wśród starszych rolników, ponieważ kanonem było to, że na zimę ziemia powinna być obsiana oziminą, a za zaniedbanie uważało się nie zaoranie pola na zimę. Podobnie rzecz się miała z tym, że na zimę należy zaorać również zasiany poplon - w tym i najczęściej stosowaną jako poplon gorczycę. Dodatkowo w lata sprzyjające uprawie wielu rolników już w październiku nie czekając większych przymrozków przerywało wegetację poplonów, np. poprzez talerzowanie przygotowując glebę do zaorania na zimę. Przykrycie tak dużej ilości zielonej masy przy użyciu pługów (dwu-, trzyskibowych o odkładnicach kulturalnych zwanych tradycyjnymi) nie jest łatwe i nastręcza wiele trudności. Dużo lepiej radzą sobie z takim zadaniem pługi o odkładnicach półśrubowych i śrubowych, które wyorują szerszą bruzdę i są zaopatrzone w przedpłużki lub listwy ścinające. Mankamentem jest fakt, ż niewielu rolników posiada takie pługi w swoich gospodarstwach, a dodatkowo wymagają one zaangażowania ciągników o dużej mocy.

Wielu rolników pyta, dlaczego przy programach rolnośrodowiskowych nie można zaorać poplonu na zimę? Celem działania jest maksymalne ograniczenie ilości azotu, który może się przedostać do wód gruntowych, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Każda roślina podczas wegetacji pobiera składniki pokarmowe, w tym i azot, i w związku z tym rośliny poplonowe do momentu całkowitego zaprzestania czynności życiowych spełniają podstawowy cel programu.

Kolejnym zagadnieniem realizowanym w ramach tego pakietu jest działanie mulczu, czyli ochrony gleby przez rośliny (żywe lub martwe) przed erozją. Rolnicy nie są jednak przekonani do pozytywnego działania mulczu na glebę, chociaż ten problem w ostatnich latach staje się coraz poważniejszy. Długie okresy bezdeszczowe oraz następujące po nich bardzo często okresy intensywnych opadów, sprzyjają najpierw erozji wietrznej, później wodnej. Dodatkowo wysokie temperatury przyspieszają procesy mineralizacji materii organicznej, co przy ograniczonych możliwościach pobierania składników pokarmowych przez rośliny i chwasty potęguje ilość azotu, który może przedostać się do niższych warstw gleby i dalej do wód gruntowych. Podczas naszych rozważań nie można zapomnieć o dodatkowym wzbogacaniu gleby w materię organiczną, której w naszych glebach nie ma dużo, a bardzo duży udział zbóż w zmianowaniu powoduje ciągłe zmniejszanie zawartości próchnicy, co przekłada się wprost na zmniejszenie wartości z rolniczego punktu widzenia.

Stanisław Rakowski
KPODR w Minikowie

 

do góry

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DHTML Menu / JavaScript Menu Powered By OpenCube