Co po zbożach na glebach słabszych?
Z dniem 1 stycznia 2008 roku Komisja Europejska wprowadziła w życie nowe wymagania dotyczące dobrej kultury rolnej na polach, na których uprawia się zboża. Cztery
z podstawowych zbóż (tj. pszenica, żyto, owies i jęczmień) mogą być uprawiane maksymalnie przez trzy lata, po sobie. Pojawia się więc problem, szczególnie dla rolników posiadających słabe gleby, klas V i VI. Co siać by nie stracić? Co wprowadzić do płodozmianu by podnieść wartość gleby? Odpowiedzią są rośliny strączkowe.
Można je uprawiać na wszystkich rodzajach gleby. Najodpowiedniejsze są jednak na gleby słabe i zmęczone uprawą. A właśnie monokultury zbożowe osłabiają glebę najbardziej. Grupa roślin strączkowych ma kilka charakterystycznych cech, z których wynika ich pozytywne oddziaływanie na rośliny następcze:
- dzięki długiemu systemowi korzeniowemu mają właściwości melioracyjne,
- potrafią odzyskiwać składniki pokarmowe wymyte w głąb profilu glebowego (rośliny zbożowe, ze względu na swój płytki system korzeniowy, nie mają takiej możliwości),
- mają działanie strukturotwórcze,
- posiadają zdolność pobierania fosforu, występującego w glebie w postaci nieprzyswajalnej przez korzenie roślin zbożowych,
- azot wiązany dzięki symbiozie z bakteriami brodawkowymi dostępny jest
w następnych latach dla kolejnych roślin.
Najbardziej wymagającą ze wszystkich strączkowych jest bobik. Udaje się na glebach klas I-III, o odczynie obojętnym, dobrej wilgotności i zwięzłości. Nie jest więc specjalnie polecany rolnikom, którzy uprawiają na glebach słabszych. Wymagania co do przygotowania pola ma podobne, jak u innych strączkowych. Prócz wysokich wymagań bobik ma również inną wadę. Na plantacjach konieczna jest walka z chwastami jak i szkodnikami, które mogą spowodować straty do 50%, a nawet całkowity przepadek plonu. Również choroby grzybowe (askochytoza i czekoladowa plamistość) mogą przysporzyć rolnikowi sporych problemów.
Mniej wymagające pod względem warunków uprawy są grochy średniowysokie, lubiące gleby lepsze (klas II-IVa) oraz grochy wysokie (peluszki) udające się na klasach czwartych. Jak u wszystkich strączkowych konieczna jest uprawka pożniwna po przedplonie oraz orka późną jesienią. Plantacje grochu mogą być atakowane przez szkodniki m. in. mszyce, pachówkę i wciornastka. Dobrze dobranymi preparatami stosowanymi w odpowiednich terminach można zniszczyć wszystkie szkodniki.
Najbardziej odpowiednimi gatunkami na gleby słabe i bardzo słabe są łubiny, szczególnie łubin żółty i wąskolistny oraz saradela.
Łubin żółty, ze względów ekonomicznych, polecany jest do uprawy na glebach najsłabszych. Wykonujemy pod niego orkę późną jesienią. Jest mało odporny na antraknozę łubinu (przy ciepłej pogodzie i obfitych deszczach utrzymujących się kilka dni choroba ta może zniszczyć plantację). W przypadku silnego zachwaszczenia pod koniec okresu wegetacyjnego łubinu żółtego należy przeprowadzić desykację. Chwasty mogą prowadzić do zawilgocenia strąków, co bardzo utrudnia omłacanie.
Uprawa łubinu wąskolistnego jest podobna do uprawy łubinu żółtego. Konieczne jest (jak w uprawie innych strączkowych) wykonanie uprawki pożniwnej po przedplonie. Ze względu na małą wrażliwość na antraknozę nasion łubinu wąskolistnego nie trzeba zaprawiać. Choroba ta też, z reguły nie pojawia się na plantacjach. Tylko przy bardzo wysokiej wilgotności i temperaturach może wystąpić infekcja. Szkody są nieporównywalnie mniejsze niż w przypadku łubinu żółtego i rozwój choroby ustępuje po zakończeniu wilgotnego okresu. Zalecane są jednak opryski w okresach wystąpienia objawów. Chociaż łubin wąskolistny ma szybsze tempo wzrostu w początkowych fazach rozwoju konieczna jest walka z chwastami. W niektórych latach na plantacjach może pojawić się oprzędzik szary. Walka z nim jest bardzo ważna, gdyż w przypadku masowego pojawienia się złożone przez niego larwy niszczą brodawki korzeniowe i drobne korzonki. Gdy pole przed zbiorem jest silnie zachwaszczone należy przeprowadzić desykację w fazie początku brązowienia strąków.
Ze wszystkich łubinów łubin biały ma największe wymagania glebowe i polecany jest do uprawy na klasach od IIIa do IVb. Jak u wszystkich strączkowych wykonujemy uprawkę pożniwną po przedplonie i orkę późną jesienią. Konieczne jest zaprawianie nasion aby zmniejszyć infekcję antraknozą, a i tak prawie zawsze choroba ta pojawia się na polach. Pierwsze objawy mogą być widoczne bardzo wcześnie i należy wtedy wykonywać opryski. Zachwaszczenie plantacji łubinu białego występuje równie mocno co u pozostałych odmian tego gatunku i walka z nimi jest konieczna. Uprawy łubinu białego mogą być atakowane przez różne szkodniki. Często po wschodach pojawia się oprzędzik, a w okresie kwitnienia wciornastki i zmienniki. W przypadku opóźnienia dojrzewania łubinu białego warto zastosować desykację. Wykonujemy ją również w przypadku dużego zachwaszczenia.
Ostatnią rośliną jaką chcę przedstawić jest saradela. W przeciwieństwie do pozostałych strączkowych, o których mowa wcześniej, produkowana jest tylko na zielonkę, gdyż jej nasiona nie nadają się do spożycia dla zwierząt (nawet po omłocie trwale obrośnięte są strąkiem). Nadaje się do uprawy na glebach najsłabszych. Najczęściej uprawiana jako wsiewka poplonowa. Jest wrażliwa na suszę, w czasie której może dojść do znacznej obniżki plonów nasion i zielonej masy. Znaczenie ekologiczne saradeli jako wsiewki poplonowej jest bardzo duże. Chroni ona glebę przed wysychaniem i erozją. Saradela ma powolny początkowy wzrost i długotrwałą fazę kwitnienia, co poważnie utrudnia walkę z chwastami. Nie uprawia się saradeli w czystym siewie, ponieważ jest to nieopłacalne. Typowy jest wysiew w żyto lub jej udział w mieszankach kilkogatunkowych.
Strączkowe zaliczamy do roślin ekologicznych z trzech powodów:
- poprawiają stan zdrowotny roślin zbożowych uprawianych po nich i co za tym idzie, zmniejszają ilość środków ochrony roślin stosowanych na polach,
- tworząc brodawki korzeniowe wiążą w glebie azot atmosferyczny, dostępny później innym roślinom,
- pobierają z głębszych warstw składniki pokarmowe, niedostępne dla roślin
o płytkim systemie korzeniowym.
Rośliny strączkowe ze względu na zdolność wiązania azotu nie potrzebują nawożenia tym składnikiem, co zmniejsza koszty ich uprawy. Zmniejszają nie tylko koszty poniesione przez rolnika na zakup nawozów, ale też pośrednio mają wpływ na mniejsze zużycie energii. Przykładem może być ilość oleju opałowego wykorzystywanego do produkcji czystego azotu (na 1kg N zużywa się 2 litry oleju).
Wprowadzenie strączkowych do płodozmianu ma dodatni wpływ na jakość i wydajność gleby, wysokość plonowania roślin następczych, jak również na środowisko. Zalecane jest więc jak najczęstsze przerywanie monokultur zbożowych roślinami strączkowymi.
Natalia Narewska
KPODR Minikowo
12.11.2008 |