Do zobaczenia za rok
Bocian biały (Ciconia ciconia) jest niewątpliwie
najlepiej poznanym przedstawicielem rodziny bocianowatych.
Pierwotnie gnieździł się on na obrzeżach lasów, jednak wraz
z rozwojem rolnictwa w okresie ostatnich kilkuset lat zaczął
budować swoje ostoje na dachach domów i budynków gospodarskich.
Dom z gniazdem bociana stał się wówczas charakterystycznym
elementem krajobrazu Polski, a sam bocian został bohaterem
ludowych wierzeń.
Chociaż gniazda bocianie coraz rzadziej spotyka
się na dachach budynków, ptaki te nadal wpisane są w nasz
krajobraz. To właśnie Polska jest ich królestwem. To na naszych
łąkach dumnie kroczy 1/4 światowej populacji tego gatunku.
Jednak choć bociany nadal znajdują u nas dogodne warunki do
życia i rozrodu, ich przyszłość wcale nie jest pewna.
W krajach Europy Zachodniej już dziś istnieją
skrajnie zagrożone, izolowane populacje, bez szansy na odzyskanie
dawnej świetności. W Danii populacja bociana białego z około
4000 par lęgowych odnotowanych na początku stulecia zmalała
do 6 par (!), w Belgii ptaków tych nie ma już od 1895 r.
Ze względu na małą płochliwość i zakładanie
gniazd w pobliżu człowieka, bocian biały od dawna stanowił
przedmiot obserwacji. Pierwsza znana z literatury próba policzenia
bocianich ostoi podjęta została w latach 1875-1876 przez księdza
Eugeniusza Janotę. Fakt ten stał się przełomem w badaniach
nad tym ciekawym gatunkiem i pociągnął za sobą falę kolejnych
kontroli, ankiet i spisów.
Dwa lata temu przeprowadzono po raz szósty
Międzynarodową Akcję Liczenia Bociana Białego. Chociaż dane
uzyskiwane w kolejnych akcjach dostarczają informacji o zmieniającym
się stanie populacji tego gatunku w Polsce i innych krajach
Europy, nie wystarczy to, aby w porę zapobiec drastycznemu
spadkowi liczebności bocianów.
Liczenie bocianów przeprowadzone w 2006 roku
w jednej z gmin województwa kujawsko-pomorskiego, w Dąbrowie
Chełmińskiej, potwierdza obserwowaną od kilku lat tendencję
do zakładania przez te ptaki gniazd na słupach linii elektroenergetycznych.
Taka lokalizacja chroni bociany przed naziemnymi drapieżnikami,
tworzy jednak nowe zagrożenia. Zdarzają się porażenia piskląt
prądem, wiele młodych ptaków ginie również w czasie pierwszych
prób latania, łamiąc nogi lub zawieszając się na przewodach
elektrycznych. Aby temu przeciwdziałać, coraz częściej budowane
są specjalne platformy pod gniazda. Na badanym terenie zdecydowana
większość gniazd (73,9%) została już w ten sposób zabezpieczona,
jednak pozostałe nadal wymagają pomocnej interwencji człowieka.
Zagrożenia dla bocianów istnieją także w
samych gniazdach. W ostatnich latach coraz częściej do wyściółki
legowisk służą bocianom rozmaite śmieci, np. folie, szmaty,
papiery, druty, plastikowe sznurki, które często okazują się
śmiertelną pułapką dla podrastających piskląt.
W polskiej kulturze bocian ma miejsce specyficzne
wśród wszystkich zwierząt i chętnie otaczany jest opieką ze
strony ludzi, trzeba jednak pamiętać, że zgodnie z ustawą
o ochronie przyrody i rozporządzeniem o ochronie gatunkowej
zwierząt wszelkie działania zmierzające do ograniczenia swobody
poruszania się bocianów lub zmiany ich miejsca pobytu czy
zabieranie z gniazda lub spod gniazda (w przypadku wyrzucenia
piskląt) należy podejmować tylko wtedy, gdy brak takiego działania
skazuje ptaka na długie cierpienie. Fakt przetrzymywania bociana
należy zgłosić Wojewódzkiemu Konserwatorowi Przyrody, a leczenie
i pielęgnacja ptaka wymaga konsultacji z lekarzem weterynarii.
Co jednak robić, gdy umieszczone niefortunnie
gniazdo zagraża ludziom? Rozporządzenie o ochronie gatunkowej
zezwala na usuwanie gniazd z budynków tylko ze względów sanitarnych
lub bezpieczeństwa, w okresie od 1 września do końca lutego.
Należy jednak ustalić wcześniej, czy zagrożenie rzeczywiście
istnieje i czy nie da mu się zapobiec w inny sposób.
Analizując rozmieszczenie bocianich ostoi
na terenie gminy Dąbrowa Chełmińska, można zauważyć wyraźne
ich skupienie przy korycie Wisły; w odległości do 3 km od
wałów nadwiślańskich znajduje się większość, tj. 63% zinwentaryzowanych
stanowisk lęgowych bociana. Lokalizacja pozostałych gniazd
ściśle wiąże się z obecnością niewielkich cieków wodnych i
stawów, o czym świadczy fakt, że w promieniu do 2 km od stanowiska
lęgowego ptaki mają dostęp do co najmniej jednego akwenu lub
cieku wodnego. Z uwagi na bliskie sąsiedztwo rzeki pobliskie
łąki, pastwiska i tereny uprawne mają charakter podmokły.
Są one zatem dogodnym miejscem bytowania owadów, drobnych
płazów i gadów, a w konsekwencji zapewniają dobrą bazę pokarmową
dla żerujących tam ptaków. Rozmieszczenie bocianów w gminie
(jak i całym województwie) potwierdza, że gatunek ten związany
jest silnie z terenami o ekstensywnie prowadzonej gospodarce
rolnej. Uzależnienie bociana od zasobności żerowisk potwierdzają
również doświadczenia krajów zachodnich, które przeżyły proces
silnej intensyfikacji rolnictwa. Dlatego działania zmierzające
do zachowania bociana białego obejmować muszą nie tylko opiekę
nad gniazdami, ale również ochronę żerowisk tego ptaka. Obszary
te nie tylko służą bocianom, ale także w naturalny sposób
wpływają na zachowanie bezpieczeństwa powodziowego. Ponadto
bocian jest tak zwanym gatunkiem osłonowym. Oznacza to, że
chroniąc jego tereny żerowiskowe i miejsca gniazdowania, jednocześnie
chroni się wiele rzadkich gatunków roślin i zwierząt, bez
ponoszenia dodatkowych nakładów. Ochrona terenów podmokłych,
oczek wodnych, wilgotnych łąk, starorzeczy itp., które są
głównymi żerowiskami bociana, pozwala zachować najcenniejsze
siedliska z całym zespołem roślin i zwierząt (np. ptaki siewkowate
czy rzadkie storczyki).
Od sposobu gospodarowania na terenach rolniczych
w dużym stopniu zależy nie tylko zachowanie bociana białego,
ale także możliwości wykorzystania tych obszarów w przyszłości
przez lokalne społeczności (np. dla celów edukacyjnych czy
turystycznych). Wiele zależy tu od właścicieli gruntów, a
także władz samorządowych, które mogą obejmować takie niewielkie,
a jednocześnie cenne tereny ochroną.
Bociana białego uznaje się za wskaźnik jakości
środowiska, ponieważ występuje tam, gdzie przyroda nie została
drastycznie przekształcona przez człowieka. Jeśli wycofuje
się z jakiegoś terenu, oznacza to spadek walorów przyrodniczych.
Wszelkie zmiany zachodzące w środowisku mają bezpośredni wpływ
na efekty lęgów u tego gatunku. Zważywszy na rolniczy charakter
gminy, znaczący wpływ na przebieg lęgów może mieć stosowanie
agrochemii. Duże dawki nawozów i środków ochrony roślin powodują
spadek zagęszczenia megafauny glebowej, zwłaszcza dżdżownic
(głównego pokarmu w pierwszych dniach życia piskląt), oraz
owadów i drobnych ssaków. Ogranicza to poważnie bazę pokarmową
bocianów, a w rezultacie powoduje spadek liczby piskląt.
Podobne skutki niosą przekształcenia środowiska
naturalnego. Na omawianym terenie są one związane bezpośrednio
z regulacją Wisły, melioracjami odwadniającymi, rozbudową
oraz "odrutowaniem" krajobrazu.
Bociany opuściły już Polskę i udały się na
zimowisko do Afryki, ale to od nas zależy, czy będą wracać
co roku...
Katarzyna Świtała
KPODR Minikowo
Oddział Przysiek