Przetargi Przeszukaj nasze strony

Aktualności - biuletyn internetowy KPODR


Agro News

Porejestrowe Doświadczalnictwo Odmianowe

 

W Unii Europejskiej > Inne > Doch

Autostradą do Holandii

Autostradą E 30 jechałem od Świecka przez Niemcy do Rijssen w Holandii, dokąd prywatnie udałem się z dwójką pasażerek. Przed wyjazdem miałem obawy, czy poradzę sobie z jazdą, małym samochodem "Micrą" (1000 cm3 pojemności), około tysiąca kilometrów w jeden dzień.

W kraju takich doświadczeń wcześniej nie miałem, a trasę z południa Polski (700 km) "maluchem" po imprezie rodzinnej w spiekocie lipcowej do dziś nie wspominam najlepiej.

Trasę (950 km) z Bydgoszczy do Rijssen (25-tysięczne miasto) normalnie, bez większych przystanków, przebywa się w 12 godzin. Tak też jechałem w drodze powrotnej, gdy już po przeszło tysiącu kilometrów przejechanych autostradami, jechałem znacznie pewniej. Paradoks, że 2/3 trasy jadąc przez Holandię i Niemcy, przebyłem w tyle samo czasu (6 godzin) co w Polsce przez Świecko, Poznań i Gniezno - pozostałą 1/3 trasy. Nie mamy w kraju autostrad, stąd nie umiemy po nich jeździć.

Ci co tam już byli, pocieszali mnie, że bardzo dobrze się jedzie, zwłaszcza przez Niemcy i Holandię, gdzie są 3-4 pasy ruchu, a przejazd jest bezpłatny. Inna sprawa, że w Niemczech drogi są oznakowane perfekcyjnie.

Z kilku usłyszanych bądź przeczytanych rad - w moim przypadku, sprawdziły się podczas jazdy autostradami - następujące zasady:

  • Bezwzględnie należy przestrzegać zasady, że lewy pas zostawiamy samochodom jadącym szybciej (lewy oznaczać też może środkowy). Jeśli tylko prawy pas jest wolny, to właśnie nim należy się poruszać.
  • Łatwo przyzwyczajamy się do prędkości 120-140 km/h, lecz przy dobrych warunkach jazdy nasza koncentracja się zmniejsza. Przy większej szybkości musimy reagować błyskawicznie, bo np. droga hamowania będzie znacznie dłuższa.
  • Zmiana pasa winna następować szybko i zdecydowanie. Kierowca, który chce z prawego pasa wjechać na lewy, wrzuca kierunkowskaz i rozpoczyna manewr wyprzedzania. Kierowcy wpuszczają go bez problemu, co nie znaczy że można zajechać drogę pędzącemu na tym pasie wozowi.
  • Za granicą kierowcom, którzy wjeżdżają na autostradę pasem rozbiegowym, ustępuje się miejsca (zjeżdżając na lewy pas, bądź zwalniając) by mogli płynnie wykonać ten manewr.
  • Inna niepisana reguła to fakt, że ciężarówki zmieniają pas niemal bez ostrzeżenia. Są wielkie i ciężkie, więc unikają gwałtownego hamowania i lepiej jest im ustąpić.
  • Częstą przyczyną wypadków na autostradach jest najechanie na siebie samochodów. Dlatego niedopuszczalne jest tam jeżdżenie "zderzak w zderzak". Według norm francuskich bezpieczne odstępy przy prędkości 110 km/h wynoszą 62 m, zaś przy prędkości 50 km/h - 28 m, czyli tyle, ile przejeżdża pojazd w dwie sekundy.
  • Stacje benzynowe przy autostradach to rzadkość. Są one rozmieszczone w Niemczech nie częściej niż co 40-60 km, a bliżej granicy z Holandią, po minięciu Westfalii, w ogóle ich nie widać. Dlatego jeśli kończy nam się benzyna (paliwo) możemy zjechać z autostrady do najbliższej większej miejscowości. Zresztą, w Niemczech o stacjach informują wielkie tablice, na których oprócz odległości do niej widnieje na dole informacja, ile kilometrów jest do następnej stacji.
  • W związku z potrzebą tankowania lub po przejechaniu ustalonego dla nas zjazdu (korzystając np. z internetowego rozpisania trasy), lepiej mieć mapę drogową (atlas) kraju, przez który jedziemy. Mapa jest niezastąpiona, zwłaszcza wówczas, gdy mamy kłopoty językowe. Gdybym to wcześniej wiedział, z pewnością uniknąłbym niektórych stresowych sytuacji związanych np. z tankowaniem paliwa, czy zjazdem na właściwe rozwidlenie autostrady w Holandii.

No cóż podróże wzbogacają nas o nową wiedzę, to przecież prawda stara jak świat. Wydaje mi się, że podałem te najważniejsze rady, które większości nowicjuszy, z pewnością się przydadzą.

Bolesław Konitz
K-PODR w Minikowie

 

 

do góry

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DHTML Menu / JavaScript Menu Powered By OpenCube