Na podstawie badań przeprowadzonych w Holandii,
utrzymanie krów żywionych na pastwisku jest tańsze niż w oborach.
W małych gospodarstwach dochód osiągany przy wypasie wyniósł
38 tys. euro, zaś przy utrzymaniu alkierzowym tylko 21 tys.
euro. W większych gospodarstwach opłacalność wypasania krów
jest dużo mniejsza i nie ma istotnego znaczenia przy osiąganym
dochodzie.
Już wkrótce nasze bydło wyjdzie na pastwiska
porośnięte młodą, bujną runią. Jednak przedtem należy zwierzęta
odpowiednio do tego przygotować. Przejście z żywienia zimowego
na żywienie pastwiskowe wymaga stopniowej zmiany składu dawki
pokarmowej. Krowa, a zwłaszcza bakterie występujące w jej
żwaczu nie tolerują częstych i gwałtownych zmian pasz i dawek
pokarmowych. Okres przejściowy powinien trwać co najmniej
2 tygodnie, gdyż tyle czasu namnażają się mikroorganizmy w
żwaczu. Należy w tym czasie podawać bydłu pasze stosowane
w zimie z ograniczonym wypasaniem zwierząt na pastwisku.
Pastwisko jest źródłem smacznej i mlekopędnej
paszy, a stosunkowo niskie nakłady na produkcję zielonki pastwiskowej
czynią ją bardzo atrakcyjną dla hodowców. Wypasanie można
rozpocząć, gdy ruń osiągnie wysokość ok. 10 cm. Tak wczesny
wypas zapobiega nadmiernemu rozwojowi runi na wiosnę i wyrównuje
okresy następnych odrostów oraz sprzyja roślinom motylkowym.
Opóźnienie wypasu zmniejsza pobranie zielonki, gdyż jest bardziej
zdrewniała, co pogarsza jej strawność i odbija się na wydajności
mleka.
Zielonka pastwiskowa zawiera dużo białka,
związków mineralnych i witamin, czyli składników tak istotnych
dla zdrowia i rozrodu krów. Wypas pastwiskowy to również możliwość
ruchu na świeżym powietrzu, a działanie promieni słonecznych
sprzyja syntezie witaminy D. Młoda zielonka zawiera jednak
mało włókna surowego, co powoduje zbyt szybki przepływ treści
pokarmowej i jest przyczyną biegunek. Zmniejsza się wówczas
wydajność mleka i pogarsza zawartość tłuszczu oraz białka.
Dlatego celowe jest w tym okresie podawanie krowom pasz balastowych
w postaci siana łąkowego lub słomy, szczególnie słomy jęczmiennej.
Cechuje się ona dość wysoką strawnością włókna. Zjedzona słoma
poprawia koncentrację suchej masy w dawce pokarmowej oraz
zwiększa zawartość włókna, najlepszego stabilizatora pH treści
żwacza. Słoma jęczmienna absolutnie nie może być brana pod
uwagę jako składnik w bilansie dawki pokarmowej dla krów.
Należy ją traktować jako uzupełnienie dawki, a niedojady użyć
jako ściółkę.
Dzięki stopniowemu wprowadzaniu zielonki
do dawki pokarmowej unika się zaburzeń trawiennych i zapobiega
tężyczce pastwiskowej. Główną przyczyną tego schorzenia jest
niedobór magnezu we krwi. Zbyt szybki przepływ treści pokarmowej
drastycznie zmniejsza wchłanianie magnezu i innych składników
mineralnych. Nadmierna ilość amoniaku powstająca w żwaczu
w czasie skarmiania młodej zielonki pogarsza również wchłanianie
magnezu. W celu uzupełnienia tego pierwiastka zaleca się w
okresie wczesnego wypasu podawanie krowom mlecznym specjalnego
dodatku mineralnego lub mieszanki mineralnej wzbogaconej w
magnez. Podawanie magnezu należy rozpocząć na 2 tygodnie przed
wypasem i stosować przez kolejne 4 tygodnie żywienia pastwiskowego.
Pierwszym objawem tężyczki pastwiskowej jest sztywny, niepewny
chód, drżenie mięśni, zgrzytanie zębami i spadek mleczności.
W cięższych przypadkach występują silne napady kurczów, chore
zwierzę leży z głową skręconą do tyłu i wyciągniętymi kończynami.
W przypadku wystąpienia tej choroby konieczna jest pomoc lekarza
weterynarii. Wczesne zastosowanie leczenia prowadzi do wyzdrowienia,
w przeciwnym wypadku może nastąpić zejście śmiertelne.
Zapobiegać tężyczce pastwiskowej możemy poprzez: