|
Strusi
biznes
Od
10 już lat goszczą strusie w kujawsko-pomorskim. Biznes się
kręcił, szczególnie wśród pierwszych odważnych hodowców, kiedy
to na założenie stada mogli pozwolić sobie tylko nieliczni.
Wynikało to z wysokich kosztów założenia fermy.
Na rodzinę strusi w ilości 2 samice i 1 samiec trzeba było
przeznaczyć minimum 20 tys. złotych. Koszty zwracały się szybko,
interes kwitł i nawet znaczny import nie przeszkadzał. Belgia
i inne państwa UE szybko pozbyły się strusi eksportując je,
i to często miernej jakości, do Polski. Polscy pseudohandlowcy
obiecali wiele; ubojnie, wysokie ceny, zbyt na wschód. Po
kilku latach miała jednak miejsce masowa likwidacja stad.
Niektórzy jednak zdążyli zrobić nawet dobry interes.
Obecnie chów strusi może się również opłacać. Skala produkcji
jednak musi być wyższa. Koszt zakupu dorosłych jest 2-3 krotnie
niższy. Najlepiej opłaca się sprzedawać młode ptaki do dalszego
chowu. Można również zbywać 10-13 miesięczne ptaki rzeźne
do ubojni. W Polsce funkcjonuje już kilka przystosowanych
ubojni (z dodatkową linią technologiczną) mających pozwolenie
na ubój strusi. Mięso w większości eksportuje się do krajów
Unii Europejskiej. Spożycie mięsa strusiego w kraju można
uznać za niskie. Minusem jest duże rozdrobnienie ferm, aby
sprzedać ptaki do ubojni często trzeba transportować je na
bardzo duże odległości, co negatywnie wpływa na opłacalność.
Istnieje również możliwość zbytu skór, a ich jakość jest coraz
wyższa. Od jednej sztuki uzyskuje się 1-1,5m2 skóry. Głównymi
odbiorcami skór są Francuzi, Japończycy i Amerykanie.
Od strusi pozyskuje się również pióra. Do najcenniejszych
zalicza się pióra białe, które wyrastają tylko u samców na
skrzydłach i na ogonie. Wykorzystuje się je jako ozdoby. Pozostałe
pióra dzięki właściwościom antyelektrostatycznym można używać
w optyce i elektronice do usuwania kurzu. Pióra pozyskuje
się od strusi po raz pierwszy w wieku około 16 miesięcy.
Wykorzystanie użytków zielonych może obniżyć koszty utrzymania
strusi, jak to jest na fermie Państwa Iwony i Macieja Pietras
z miejscowości Tur koło Szubina w woj. kujawsko-pomorskim.
Całość użytków zielonych w ilości 2 ha jest ogrodzona. Koszone
zielonki traw i lucerny stanowią podstawową paszę objętościową
dla strusi, co pozwala na zaoszczędzenie pasz treściwych.
Mieszanki treściwe o zwiększonej ilości białka winny być podawane
w okresie przygotowania do rozrodu i podczas jego trwania.
Każda z 3 strusich rodzin ma do dyspozycji po jednej kwaterze.
Rodzina składa się z 2 samic i 1 samca. Średnia wieku ptaków
dorosłych jest niska i wynosi 5 lat. Młodzież w liczbie 15
szt. w wieku 10 miesięcy na przełomie lipca i sierpnia po
osiągnięciu powyżej 100 kg masy ciała sprzedana została zgodnie
z zawartą umową do ubojni. Obecnie cena zbytu wynosi 7 zł/1
kg m.c.
Na fermie tej generalnie zbywa się pisklęta 10-dniowe w cenie
150- 200 zł za szt.
Z uwagi na wysoką nieśność samic wynoszącą średnio 50 jaj
i uzyskiwany 80%-owy wskaźnik wyklutych piskląt, jest celowość
kontynuowania tego kierunku produkcji.
Jaja strusie przeznaczone do wylęgu powinny być zbierane codziennie,
czyszczone i poddawane dezynfekcji chemicznej, bądź fizycznej.
Należy je przechowywać w temperaturze 12-18oC i wilgotności
względnej 60-75%.
Pan Maciej Pietras wskazuje w swej pracy dyplomowej na właściwe
postępowanie z jajami wylęgowymi, przygotowanie nakładu do
inkubacji, klucie i postępowanie z pisklętami po wylęgu. Uzyskane
informację mają aspekt praktyczny, gdyż ferma wyposażona jest
w aparaty wylęgowe i klujnik. Podaje, że zebrane i zdezynfekowane
już jaja po zlokalizowaniu komory powietrznej umieszcza się
na specjalnych półkach. Wierzchołek jaja z komorą powietrzną
należy oznakować ołówkiem, aby można je przechowywać w ustawieniu
osią długą pod kątem 45oC w stosunku do pionu i skierowane
komorą powietrzną ku górze. Po uzbieraniu odpowiedniej ilości
jaj, najlepiej do 7 dni od zniesienia, przenosimy je do zdezynfekowanego
już pomieszczenia. Najlepsze wyniki lęgów uzyskuje się przy
średniej masie jaj wylęgowych ok. 1500 gram. Inkubacja właściwa
trwa 41- 44 dni. Wylężone pisklęta przez co najmniej okres
1 doby powinny pozostać w klujniku do czasu całkowitego wyschnięcia.
Po dokładnym ich przeglądzie należy jak najszybciej odkazić
pępowinę 7% roztworem jodyny. Po czym pisklęta przenosi się
do wychowalni o określonych parametrach zootechnicznych. Pierwszy
okres odchowu do 3 tygodni życia ptaków włącznie jest bardzo
istotny z uwagi na niewykształcony jeszcze mechanizm termoregulacji.
Optymalna temperatura dla piskląt po wylęgu wynosi 33oC i
następnie z każdym tygodniem obniża się o 2 - 30oC, aż do
20-22oC. Generalnie w okresie niskich temperatur podczas odchowu
do 6 miesiąca życia ptaków należy dogrzewać pomieszczenie.
Po tym okresie odchowu strusie przyzwyczajają się do panujących
warunków na fermie i mogą bez ograniczeń korzystać z wybiegów
porośniętych trawą z roślinami motylkowymi.
Janusz Wojciechowski
KPODR Minikowo |