Ogród w zgodzie z naturą

  

                          

W ramach projektu „W bioróżnorodności szansa dla przyszłości planety”, którego sponsorem głównym jest firma ANWIL S.A., producent nawozów CANWIL z magnezem oraz CANWIL S z siarką, edukowaliśmy uczestników między innymi o tym, jak stworzyć ogród przyjazny środowisku. Garść tych przydatnych informacji przytoczę w niniejszym artykule.

Każdy z nas może zadbać o bioróżnorodność – czy jesteśmy rolnikami i gospodarujemy na dużych areałach ziemi, czy jesteśmy właścicielami działki rekreacyjnej, ogrodu przydomowego, balkonu, na którym umieścimy rośliny w donicach, czy też opiekujemy się miejską grządką przed blokiem – nasze działania w kierunku zachowania różnorodności biologicznej zawsze mają sens.

Aby zwabić do siebie pożytecznych mieszkańców, ogród musi zapewnić im wszystko, czego potrzebują do życia. Odpowiednie rośliny, drzewa i krzewy o nektarodajnych i pyłkodajnych kwiatostanach działają na większość owadów zapylających jak magnes. Są też schronieniem dla ptaków i innych drobnych zwierząt.

W ogrodzie powinniśmy zapewnić owadom źródło wody. Może nim być oczko wodne, dzięki czemu znacznie zwiększymy bioróżnorodność w naszym otoczeniu. Wiele organizmów pożytecznych potrzebuje bowiem wody do swojego cyklu życiowego. Tak się dzieje na przykład w przypadku ważki. Jednak większość owadów nie potrafi pić bezpośrednio z otwartych zbiorników wodnych. Ale można przygotować proste poidełko dla pszczół i innych zapylaczy. Wystarczy wysypać płaski spodek warstwą piasku i żwirku, a następnie polać go wodą. Kamyczki trzeba zraszać za każdym razem, gdy podlewamy rośliny. Można też wykorzystać głębsze naczynie i napełnić je nasiąkliwymi materiałami naturalnymi unoszącymi się na wodzie – np. keramzytem lub węglem drzewnym. Ogród podlewajmy najlepiej rankiem lub wieczorem, tak, aby nie odstraszać zapylaczy. Zainstalujmy też poidełka dla ptaków – jest to szczególnie ważne w okresie upałów.

Kolejnym elementem, na który należy zwrócić uwagę jest schronienie. Owady potrzebują spokojnego, cichego i suchego miejsca, gdzie mogą się w razie potrzeby schować, a także w odpowiednim czasie rozpocząć zimową hibernację. Spróbujmy zapewnić im taki azyl urządzając w naszym ogrodzie domek lub hotel dla pszczół. Może to być równie dobrze sterta suchego drewna, porowaty murek z cegły, albo ściana z piaskowca. Jeśli jesteśmy posiadaczami malin, jeżyn i róż, podetnijmy ich pędy jesienią. Niektóre pszczoły zaszywają się na zimę w wydrążonych kikutach gałęzi. Jeż z kolei chętnie przezimuje w pozostawionej stercie zeschłych liści i gałązek. Obecność jeża jest szczególnie istotna, jeśli chcemy ograniczyć ilość ślimaków na naszych rabatach.

Zadbajmy, aby nasz ogród obfitował w różnego rodzaju nasadzenia. Począwszy od rabat kwietnych, poprzez krzewy, na drzewach kończąc. Najlepiej tak je zaplanować, aby ogród miał coś do zaoferowania owadom niezależnie od pory roku. Podczas projektowania grządek korzystajmy z kalendarzy kwitnienia i dobierajmy rośliny tak, by zawsze część z nich była pokryta kwiatami. Jeśli chcemy posadzić na zagonach kilka okazów tego samego gatunku, ulokujmy je obok siebie. Dzięki temu odwiedzająca je pszczoła będzie mogła zebrać jednorazowo więcej nektaru, nie marnując zbędnej energii na pokonywanie odległości między kwiatami. Starajmy się dobierać rodzime, sprawdzone gatunki. Pamiętajmy, że efektem ubocznym procesu hodowli niektórych roślin jest zmniejszenie lub zanik pręcików. Mimo pięknych kwiatów, nie wytwarzają one więc pyłku, przez co nie są atrakcyjne dla owadów zapylających. Co ciekawe, również niektóre rośliny obce dla naszego klimatu, takie jak: forsycje, laurowiśnie, tuje oraz pelargonie, choć piękne i cieszące oko, nie przyciągają rodzimych pszczół, motyli i chrząszczy. Zapewnijmy te ż niewielkie połacie piasku między rabatkami, gdyż mogą one umożliwić niektórym gatunkom owadów pożytecznych złożenie jajeczek.

Przeanalizujmy, jakie rośliny znajdują się w naszym ogrodzie. Czy są one miododajne? Może się okazać, że mamy w swych zasobach wiele pożądanych gatunków. Owady mają bowiem swoje ulubione kwiaty. Pszczoły kochają przede wszystkim wierzbowe bazie, rozkwitłe pąki drzew owocowych, a także lawendę i tymianek. Z kolei motyle chmarami oblegają rabatki z budlejami i floksami, a trzmiele najchętniej spijają nektar z naparstnic, łubinów i polnych maków. Wśród roślin cieszących się powodzeniem u prawie wszystkich owadów znajdują się przegorzany i kłosowce. Często wycinamy stare drzewa owocowe zapominając o ich wartości. Są one bowiem odporne na choroby, choć dają niższe plony, często też plonują w obfitości co dwa lata. Dają jednak owoce o unikatowym smaku i są źródłem nektaru, gdy kwitną. Na korze drzew bytuje bardzo wiele organizmów, między innymi porosty, wiele owadów. W koronach drzew i krzewów znajdzie się miejsce do gniazdowania i schronienia ptaków. One z kolei zjadają wiele szkodników w ogrodach i sadach. Jeśli nie posiadamy dużych drzew owocowych możemy zdecydować się na przykład na ozdobne jabłonie (Malus) – popularne rajskie jabłuszka. To idealne drzewa do niedużych ogrodów. Jeżeli przy naszym domu może rosnąć tylko jedno drzewo, warto wybrać właśnie jedną z ozdobnych jabłoni. Niezliczone ich odmiany są dekoracyjne nie tylko wiosną, ale także jesienią. Obfite kwitnienie w maju przynosi późnym latem wysyp wielobarwnych owoców, które długo zdobią bezlistne gałęzie, niekiedy nawet zimą. Jest to źródło pokarmu dla ptaków. Wiele odmian o bardziej okazałych owocach możemy wykorzystać na zimowe przetwory.

Zrezygnujmy, w miarę możliwości, ze stosowania środków chemicznych. Zrobimy w ten sposób przysługę owadom zapylającym, ale i sobie. Zamiast tego, wyrywajmy chwasty ręcznie i korzystajmy z biologicznych środków ochrony roślin. Do użyźniania gleby stosujmy kompost. Kompostownik to pożądany element w każdym ogrodzie. Organiczne resztki wykorzystamy do użyźnienia gleby, a przy okazji stworzymy idealne środowisko życia dla wielu gatunków skoczogonków, chruszczycowatych i trzmieli. Można też stosować nawozy zielone, czyli obsiewanie poletka roślinami podnoszącymi żyzność gleby. Wśród nich znajduje się wielu naturalnych sprzymierzeńców pszczół, np.: facelia, gryka, nagietek, aksamitka i słonecznik. Ich systemy korzeniowe rozluźniają i odżywiają glebę, częściowo zastępując jej manualne przekopywanie i nawożenie. Jest to ważne, ponieważ pewne gatunki, takie jak trzmiel ziemny i pszczolinka gniazdują w glebie. Dla ich dobra do minimum trzeba ograniczyć spulchnianie ziemi haczką.

Nasze ogrody to często nasza duma. Chcemy, aby wyglądały jak najlepiej. Dlatego trudno czasem zachęcać do pewnych praktyk, które może nie przysporzą im klasycznie rozumianej estetyki, ale będą przyjazne środowisku. Do tego rodzaju praktyk należy ograniczenie koszenia trawnika do 2-3 razy w sezonie. Niektóre popularne chwasty, jak na przykład mniszek lekarski, są bowiem źródłem nektaru dla zapylaczy. Jeśli tego nie jesteśmy w stanie zaakceptować, wydzielmy miejsce na posianie łąki kwietnej. Obecnie w sprzedaży jest wiele mieszanek roślin miododajnych. Kolejną sprawą jest rezygnacja z lamp solarnych, które pozornie są „ekologiczne”, ale ich światło przyciąga owady, które krążą wokół nich do upadłego i giną z wyczerpania (wśród nich motyle nocne, które również są zapylaczami).

Oprócz ozdobnej, ogród powinien również pełnić funkcję użytkową. Nawet jeśli nie bardzo mamy ochotę uprawiać warzywa, które przecież bez problemu możemy teraz kupić wszędzie i jakie chcemy, zachęcam do założenia własnego warzywnika lub chociażby uprawy warzyw w donicach czy też na rabacie podwyższonej. O tej ostatniej pisałam już na łamach naszego biuletynu w poprzednich numerach. Jest to świetne rozwiązanie dla osób, które mają problemy z kręgosłupem i nie mogą się schylać. Rabata taka może być też elementem dekoracyjnym. Oprócz warzyw posadźmy w niej rośliny ozdobne, a jednocześnie odstraszające i zmylające szkodniki. Nagietek na przykład wyeliminuje nam występowanie mączlika w pomidorach, nasturcja przyciąga mszyce, które dzięki temu zostawią nasze warzywa w spokoju, a mięta odstraszy drutowce. Wykorzystajmy też na naszych rabatach zjawisko allelopatii – wzajemnego oddziaływania na siebie roślin (również pisaliśmy o tym w naszym biuletynie).

Wszystkie powyższe wskazówki świetnie sprawdzą się także w miejskich warunkach. Wybierając kwiaty na balkon dla pszczół rozważmy nektarodajne klasyki: dzwonki, lantany, nasturcje, scewole, lwie paszcze, stokrotki, a także małe słoneczniki. Zrezygnujmy zaś z pelargonii.

Na koniec zachęcam do obserwacji w naszych ogrodach. Sprawdźmy, jacy goście go odwiedzają? U mnie w ogrodzie z pewnością jest ich mnóstwo. Oto kilka przykładów owadów, które udało mi się sfotografować. Jest to między innymi smukwa okazała, zwana też smukwą kosmatą (Scolia hirta), która rzadko jest obserwowana w Polsce. Jej obecność może świadczyć o ocieplaniu się klimatu. Występuje ona bowiem dość licznie w basenie Morza Śródziemnego. To gatunek dużego owada błonkoskrzydłego z rodziny smukwowatych. Ciało jest czarne, a na odwłoku znajdują się charakterystyczne żółte plamy (na drugi, trzecim i czasem na czwartym segmencie). Czarne lub ciemnobrązowe skrzydła mają niebieski odcień. Ciało ma pokryte włoskami, a na głowie dość grube czułki. Często spotykam też wtyka straszyka (Coreus marginatus L.) Jest owadem coraz powszechniej spotykanym w uprawach roślin w Polsce. Możliwe, że niedługo zostanie zakwalifikowany jako szkodnik. O tym czy dany fitofag (roślinożerca) stanie się szkodnikiem decyduje wiele czynników, a zwłaszcza liczebność populacji na danym terenie i uszkodzenia roślin, wpływające na poziom bezpośrednich i pośrednich strat. Są już pierwsze przesłanki wskazujące, że wzrasta jego liczebność i lokalnie może już uszkadzać niektóre rośliny uprawne. Mój krzew budlei oraz zagony lebiodki to z kolei stołówka dla motyli, między innymi przeplatki atalii (Melitaea athalia) z rodziny rusałkowatych. Lawenda i kosmosy są masowo odwiedzane przez trzmiele, pszczoły i inne pszczołowate. Udało mi się również zaobserwować wiele innych organizmów, ptaków, drobnych gryzoni, takich jak ryjówki. Bytują tu też jeże – ograniczają liczebność ślimaków, ale gustują również w dżdżownicach wybieranych z kompostu J.

Na koniec życzę Państwu powodzenia w planowaniu ogrodu w zgodzie z naturą oraz owocnych obserwacji przyrodniczych.

tekst i zdjęcia: Anna Dykczyńska KPODR w Minikowie O/Zarzeczewo