ekologia

Warsztaty ziołowe w Minikowie

                                                                               

 

Warsztaty ziołowe w Minikowie pn. „Zioła dobre na wszystko – wykorzystanie bogactw natury w życiu człowieka” – Rośliny lecznicze i aromatyczne w ogrodzie przydomowym i domu.

Lipiec to czas, kiedy przyroda tętni życiem. W Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Minikowie 7 i 8 lipca odbyły się warsztaty ziołowe, które są częścią projektu realizowanego dzięki środkom pochodzącym z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu  pn. „Ochrona środowiska – edukacja, informacja i promocja dobrych praktyk dla mieszkańców województwa kujawsko – pomorskiego”. Zastępca Dyrektora KPODR Pan Ryszard Zarudzki otworzył tegoroczne warsztaty oraz podkreślił jak ważne dla nas są zioła i ich właściwości, z których należy korzystać w życiu codziennym.

Warsztaty ziołowe cieszą się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców naszego województwa. Także w tym roku chętnych nie brakowało. Każdego dnia 15 osobowa grupa uczestników uważnie słuchała wykładu przedstawicieli Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie – Pani dr hab. Olgi Kosakowskiej oraz doktorantki Pani Sylwii Koczkodaj. Prelegentki ciekawie przestawiały temat pn. „Rośliny lecznicze i aromatyczne w ogrodzie przydomowym i domu”. Rośliny lecznicze to najliczniejsza grupa roślin na świecie. Gama produktów, które można z nich otrzymać jest ogromna, od hydrolatów czyli lekkich naparów, poprzez wyciągi, maceraty wodne lub olejowe i  odwary, które otrzymuje się dzięki gotowaniu surowca w wodzie. Zostały omówione zagadnienia dotyczące właściwości podstawowych i znanych roślin zielnych, które są źródłem surowców leczniczych, kosmetycznych, przyprawowych, dekoracyjnych, a także naturalnych pestycydów wykorzystywanych w rolnictwie ekologicznym. Prowadzące zachęcały do zakładania własnych ogródków ziołowych przestawiając reguły ich tworzenia, dobór odpowiednich roślin z uwzględnieniem stanowiska oraz zasady odpowiedniej pielęgnacji. Zioła z przydomowej plantacji są nieocenionym skarbem. Mogą pomagać nam podczas różnych dolegliwości np. ze strony układu pokarmowego – mięta, oregano,  oddechowego – tymianek, majeranek,  moczowego – nawłoć, przy chorobach skóry –  szałwia, czy nadmiernym stresie i bezsenności – melisa, lawenda, rumianek pospolity.  To także rośliny przyprawowe, bez których nasze potrawy nie byłyby tak smaczne i zdrowe. Dzięki swoim właściwościom zioła poprawiają smak i zapach jedzenia które przyrządzamy. Pobudzają nasz apetyt i trawienie. Zioła to nie tylko zdrowie, ale również piękno, ponieważ rośliny te zachwycają swoim wyglądem, kolorami i zapachem. Są wspaniałymi elementami dekoracyjnymi wykorzystywanymi np. w bukietach, pot – pourri, biżuterii czy zielnikach oraz wnoszą kojący zapach do naszego otoczenia. Pamiętajmy, iż rośliny należy zbierać, a następnie suszyć wtedy kiedy są w najlepszej kondycji. Przedstawicielki SGGW omawiały również zioła, które są wykorzystywane w kosmetyce. Samodzielnie przygotowany krem czy maść z dodatkiem ziół z własnego ogrodu ma ogromną wartość nie tylko dzięki swoim właściwościom, ale również dlatego, iż jest własnoręcznie wykonany i może być kreatywnym prezentem dla najbliższych. To także kosmetyk, który jest lepszej jakości i nieporównywalnie tańszy niż ten ze sklepowej półki.

Uczestniczki podczas warsztatów pod okiem Pani dr hab. Olgi Kosakowskiej i doktorantki Pani Sylwii Koczkodaj wykonywały samodzielnie maść nagietkową na bazie wyciągu olejowego, pelling cukrowy na bazie masła shea z dodatkiem olejku  lawendowego oraz zmielonych pestek malin i porzeczki oraz świecę zapachową na bazie wosku sojowego z wybranymi olejkami eterycznymi. Wszystkim bardzo podobały się także ćwiczenia, które polegały na rozpoznawaniu zapachu olejku eterycznego i dopasowaniu go do danego surowca.

Celem tego typu warsztatów  jest upowszechnianie wiedzy na temat roślin ziołowych oraz zachęcenie uczestników do wprowadzenia pozytywnych praktyk w codziennym życiu, świadomość ochrony bioróżnorodności oraz korzystania z tego co nas otacza. To także  zdobycie praktycznej i teoretycznej wiedzy na temat ziół, które powinny być ozdobą każdego ogrodu.

 Dzięki zaangażowaniu prowadzących oraz uczestników wykłady i warsztaty były nie tylko miejscem zdobycia cennej wiedzy, ale także możliwością spędzenia czasu i wymianą swoich doświadczeń w temacie uprawy i wykorzystania ziół.

A oto jedno z podziękowań, które otrzymaliśmy od jednej z uczestniczek: „Jeszcze raz bardzo dziękujemy za tyle energii i atrakcji, wykładowcy cudowni! Ale u Was to norma”.

 

Tekst i zdjęcia:

Natalia Czyżewska-Suchoń

 

Upowszechnianie wiedzy i dobrych praktyk rolniczych w przetwórstwie i rolnictwie ekologicznym

  „Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie”

 

W dniach 27.09.2021-2.10.2021 odbył się wyjazd studyjny w ramach operacji ”Upowszechnianie wiedzy i dobrych praktyk rolniczych w przetwórstwie i rolnictwie ekologicznym”, wpisanej do Planu operacyjnego KSOW na lata 2020-2021. Operacja współfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach Schematu II Pomocy Technicznej „Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.

 Uczestnicy wyjazdu, którymi byli rolnicy ekologiczni, przetwórcy, rolnicy konwencjonalni zainteresowani  ekologicznymi metodami produkcji oraz doradcy z terenu woj. kujawsko-pomorskiego, odwiedzili gospodarstwa ekologiczne oraz przetwórnie w województwie małopolskim, poznając dobre praktyki i innowacyjne rozwiązania w rolnictwie ekologicznym.

W ramach wyjazdu wizytowaliśmy w dwóch gospodarstwach położonych w podkrakowskich Niezwojowicach.

 

Fot. 1  Z wizytą w gospodarstwie p. Andrzeja Przybycień, Niezwojowice

Gospodarstwo pana Andrzeja Przybycień, to obecnie jedyne towarowe gospodarstwo ekologiczne w powiecie proszowickim. Prowadzi je od 1990 roku, ale tak naprawdę początki ekologii w jego gospodarstwie sięgają lat 80-tych XX wieku, kiedy to nawiązał współpracę z prekursorami rolnictwa ekologicznego w Polsce. Ta współpraca zaowocowała utworzeniem w 1989 roku pierwszego w Polsce Stowarzyszenie Rolników Ekologicznych EKOLAND.   Grunty orne stanowią 10 ha. W płodozmianie dominują uprawy warzyw, z których gospodarz uzyskuje bardzo dobre plony. Średnie plony odpowiednio na poziomie: ziemniaki około 30 t z ha, marchew jadalna około 40 t/ha, pietruszka  20t/ha, seler 25t/ha, cebula 30 t/ha, czosnek 80 000 główek z ha, kapusta 40t/ha, por 170 tysięcy sztuk z ha, dynia plon 40 t/ha, czarna rzepa- 25t/ha, ogórek 40 t/ha.


Fot. 2 Tegoroczne zbiory selera w gospodarstwie ekologicznym p. Andrzeja Przybycień

 

W poplonie rolnik uprawia koper, czarną rzodkiew, burak ćwikłowy. Produkcja zbóż stanowi około 2 ha. Na areale około 3 ha co roku wysiewana jest mieszanka strączkowo- zbożowa na poplon. Do siewu stosuje kwalifikowany, ekologiczny materiał siewny.  Odchwaszczanie przeprowadzane jest mechanicznie oraz za pomocą pielnika z palnikiem gazowym. Gospodarstwo podlega corocznej kontroli i certyfikacji przez jednostkę certyfikującą, posiada również certyfikat bezpieczeństwa żywności HACCP, Global G.A.P. Freshmazovia, najważniejszy prywatny międzynarodowy system jakości i bezpieczeństwa żywności w produkcji pierwotnej, który jest niezbędny w nowoczesnym handlu. Wytworzone produkty są sprzedawane dla dużych sieci Makro, NATU BIO  oraz przetwórni BIOFOOD. Warzywa są starannie konfekcjonowane i pakowane w specjalnie przeznaczonym dla tego celu pomieszczeniu, zapewniającym najwyższe standardy i normy bezpieczeństwa żywności, co potwierdzają odpowiednie certyfikaty. Rolnik dostarcza towar do odbiorców własnym transportem.

Pan Andrzej współpracuje z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie, szkołą rolniczą w Piotrowicach Małych oraz MODR Karniowice. Bierze udział w konferencjach, sympozjach oraz targach  dotyczących ekologicznych metod produkcji. Podczas spotkań zwraca uwagę na problemy rolników ekologicznych. Bolączką rolników ekologicznych w Małopolsce jest brak przetwórstwa, brakuje również producentów pasz ekologicznych. Wytwórnie, które dotychczas działały nie wytrzymały konkurencji. Brakuje również grup producenckich, które mogłyby konkurować z silnym obecnie rolnictwem ekologicznym np. niemieckim, włoskim, czy Izraela.

Drugim odwiedzanym gospodarstwem było położone w sąsiedztwie 5-hektarowe gospodarstwo ekologiczne i zagroda edukacyjna  „Pszczółki”. Prowadzi je pani Agnieszka Król wraz z rodzicami. W gospodarstwie prowadzony jest chów gęsi polskiej białej, indyków i kur. Dominuje uprawa warzyw i owoców, które są wykorzystywane i przetwarzane w gospodarstwie. W ramach zajęć w zagrodzie edukacyjnej uczestnicy poznają cykl życia pszczelej rodziny i proces powstawania miodu. Można tutaj odpocząć z dala od zgiełku miasta, spróbować potraw przygotowanych tylko z naturalnych produktów i przekonać się czym jest polska gościnność. W menu gospodyni wyjątkowe produkty tj. gęś biesiadna wsią zalana pieczona na kapuście z jabłkami i śliwkami węgierkami, gruszki bądź śliwki węgierki w zalewie domowej, chleb razowy: czy oczywiście pyszna szarlotka. W ramach Rolniczego Handlu Detalicznego (RHD) prowadzone jest przetwórstwo oraz sprzedaż produktów z własnego gospodarstwa. To również miejsce, w którym priorytetem jest wychowanie w duchu patriotyzmu, poszanowaniu historii i umiłowania ziemi. Uczestnicy mieli okazję zapoznać się z funkcjonowaniem zagrody edukacyjnej. Na pięciu hektarach zainteresowania historyczne przeplatają się z miłością do zwierząt i gotowania oraz z  zamiłowaniem do ogrodu, pszczół i zdrowego stylu życia.

Fot. 3 Warzywa na podwyższonej grządce  gospodarstwie p. Agnieszki Król

 


Fot. 4 Sklepik z produktami z własnego gospodarstwa.

 

Kolejny dzień wyjazdu i następne ciekawe gospodarstwa. Tym razem gościliśmy u Pań:  Lucyny Gaweł i Martyny Chodorowicz. Mama i córka, prowadzą dwa odrębne gospodarstwa ekologiczne w Woli Batorskiej położonej między Puszczą Niepołomicką a Wisłą. Obydwa specjalizują się w produkcji warzyw w gruncie i pod osłonami. Pani Lucyna Gaweł gospodaruje wraz z mężem na 8-miu hektarach. Od 2003 posiadają certyfikat ekologiczny. Produkują warzywa na lokalny krakowski Targ Pietruszkowy oraz zajmują się hodowlą bydła rodzimej rasy polska czerwona, królików i kur niosek polskiej rasy Zielononóżka kuropatwiana. Zwierzęta zapewniają naturalny nawóz wykorzystywany przy uprawie warzyw.

By mieć możliwość prowadzenia handlu na Targu Pietruszkowym konieczne jest spełnienie 3 wymogów:

– wymóg lokalności – odległość gospodarstwa powinna wynosić do ok. 150 km od Krakowa,

– wymóg naturalności – posiadanie certyfikatu ekologicznego lub zgoda na poddanie się niezapowiedzianym badaniom laboratoryjnym;

-wymóg bezpośredniości– rolnik lub przetwórca sprzedaje swoje produkty sam lub sprzedaż prowadzona jest przez kogoś z jego rodziny.

Fot. 5 Uczestnicy wyjazdu studyjnego poznają zasady ekologicznej uprawy jarmużu w gospodarstwie p. Lucyny Gaweł.

 

Główne uprawy obejmują ziemniaki, kapustę głowiastą i pekińską, pietruszkę marchewkę, rzepę, sałaty, fasolę szparagową, koper, ogórki gruntowe, pomidory, por i seler i burak ćwikłowy. Część warzyw jest  przetwarzana w gospodarstwie i sprzedawana w ramach RHD. Na terenie gospodarstwa znajduje się 12  tuneli foliowych, w których od wczesnej wiosny do późnej jesieni uprawiane są warzywa, Od lutego rusza wysiew nowalijek: rzodkiewki, sałaty, szczypioru i koperku.

Fot. 6  Uprawa warzyw pod osłonami.

Gospodarstwo pani Martyny Chodorowicz choć niewielkie, gdyż powierzchnia wynosi dwa hektary gruntów ornych, stanowi przykład innowacyjnego gospodarstwa, w którym dominuje uprawa ziemniaków, ziół, warzyw i zbóż. Uprawa warzyw i ziół prowadzona jest w ośmiu tunelach foliowych. Rolniczka jest przykładem beneficjenta działania „Restrukturyzacja małych gospodarstw” PROW 2014-2020, w ramach którego zakupiła miniciągnik o mocy 50 KM do pracy w tunelach i na polu. W gospodarstwie prowadzona jest sprzedaż bezpośrednia produktów oraz przygotowywane są paczki dla klientów, którzy zamawiają towar telefonicznie lub przez internet. Raz w tygodniu paczki rozwożone są do odbiorców w Krakowie.

Fot. 7  Uprawa mizuny – musztardowca japońskiego w gospodarstwie p. M. Chodorowicz.

 


Fot. 8 Z wizytą w gospodarstwie państwa Bobaków.

 

Część wyjazdu studyjnego spędziliśmy na Podhalu, w najwyżej położonej miejscowości w Polsce, w Zębie. Tutaj znajduje się gospodarstwo Pana Bolesława Bobaka. Jest to przykład gospodarstwa, w którym prowadzony jest chów bydła mlecznego oraz owiec. W ramach RHD produkowane są sery. Tradycje wytwarzania prawdziwych serów góralskich są w rodzinie Bobaków kultywowane od wielu pokoleń, dlatego tak wielu klientów docenia oryginalny smak serów białych, wędzonych, bryndzy, bundza czy coraz popularniejszego poza Podhalem korbacza, który kształtem przypomina makaronowe nitki, a historia jego wytwarzania ma ponad dwieście lat.

Fot. 9 Serowarnia, tutaj  powstają przepyszne, ekologiczne sery.

 

 Gospodarstwo otrzymało certyfikat Produkt Lokalny z Małopolski przyznawany przez Fundację Partnerstwo dla Środowiska. Przyznanie certyfikatu jest potwierdzeniem, że w gospodarstwie Państwa Bobaków stosuje się ekologiczne metody hodowli zwierząt oraz zlokalizowane jest ono na terenie Małopolski. Gospodarstwo należy do Małopolskiego Stowarzyszenia Rolników Ekologicznych „Natura”. Rodzina zajmuje się także eko-agroturystyką.

Sery góralskie dostępne są w sprzedaży bezpośredniej, zarówno w gospodarstwie, jak i na miejscowych targowiskach w Zakopanem i Krakowie na Targu Pietruszkowym oraz Targu Produktów Lokalnych.

Kolejny punkt programu to wizyta w Centrum Edukacji Przyrodniczej Tatrzańskiego Parku Narodowego w Zakopanem. Podczas spaceru edukacyjnego po ośrodku pierwszym punktem zwiedzania była  największa w Polsce makieta Tatr – prezentacji, która jest na niej wyświetlana, towarzyszył komentarz lektora. Kolejnym etapem spaceru była projekcja  filmu oraz bardzo realistyczne dioramy, czyli trójwymiarowe makiety przedstawiające łąkę i las oraz wpływ człowieka na tatrzańskie ekosystemy. Zdobyliśmy wiedzę na temat walorów przyrodniczych TPN i sposobów ich ochrony. Swobodne przemieszczanie się zwierząt  ma ogromne znaczenie dla zachowania bioróżnorodności obszarów chronionych. Bogactwu roślinności odpowiada bogactwo krajobrazowe. TPN otacza obszar otuliny, na którym dozwolone są niektóre formy działalności rolniczej i gospodarczej. Pewne przejawy tradycyjnej gospodarki rolnej (wypas owiec, koszenie traw) dozwolone są nawet na obszarach pod ścisłą ochroną, co jest o tyle uzasadnione, że działalność taka ma tu wielowiekową tradycję, a zaprzestanie jej może spowodować drastyczne zmiany w ekosystemie. Ekologiczne gospodarstwa z całą pewnością korzystnie wpisują się w ochronę  różnorodności biologicznej tego regionu.

Przedostatni dzień pobytu w pięknych stronach województwa małopolskiego spędziliśmy poznając asortyment i specyfikę powstawania ekologicznych soków w tłoczni soków Maurera.

Fot. 10 Ekologiczne soki z tłoczni soków Maurera

Z uwagi na formę tworzenia – są to produkty tłoczone bezpośrednio ze świeżych owoców, warzyw oraz ziół. Co istotne, wszystkie składniki, z których wykonywane są soki ekologiczne pochodzą z certyfikowanych upraw ekologicznych, a więc wolnych do chemii, pestycydów i wszystkich innych, niekorzystnych dla ludzkiego zdrowia substancji. W każdym przypadku są to soki bez dodatku cukru, zawierające jedynie cukier naturalnie występujący w warzywach i owocach.

W bogatej ofercie znajdują się soki ekologiczne dostępne zarówno w kartonach, jak również i butelkach o różnych rozmiarach. Wśród składników, z których tłoczone są soki, znaleźć można m.in. truskawki, jabłka, gruszki, śliwki, maliny, czarną porzeczkę, marchew, buraczki, rabarbar, pokrzywę, kwiat czarnego bzu, miętę oraz wiele innych. Mieliśmy okazję delektować się smakiem tych wyjątkowych produktów.

Na zakończenie pobytu w Małopolsce odwiedziliśmy ekologiczne gospodarstwo koziarskie pani Agnieszki Libury w Kobylcu, gmina Łapanów. Jest to bardzo ciekawe gospodarstwo ekologiczne, którego właścicielka wręcz zaraża entuzjazmem i radością życia. Z ogromnym zainteresowaniem wysłuchaliśmy historii powstania tego miejsca. Gospodarstwo o pow. 10 ha stanowią: sad aroniowy, ogród warzywny, łąki, pastwiska i las. Prowadzi hodowlę zachowawczą kóz karpackich. Obecnie jest ich 60 sztuk. Na bieżąco współpracuje Instytutem Ochrony Zasobów Genetycznych, pracując nad zachowaniem i odnową starej, polskiej rasy kóz karpackich. Zwierzęta biorą udział w wystawach i są protoplastami kolejnych stad w Polsce. Z mleka tej rasy powstają sery, a z mięsa wędliny i potrawy dla domowników, pracowników oraz gości. Kuchnia bazuje na produktach ekologicznych z własnego gospodarstwa. Przetwórstwo odbywa się w ramach RHD. Oprócz kóz w gospodarstwie hoduje się króliki na mięso dla pacjentów onkologicznych.

 


Fot.11 Zachowawcza rasa kóz karpackich w Kobylcu.

Dodatkowo w gospodarstwie prowadzona jest działalność  agroturystyczna – całoroczne domki na drzewach/ leśne obserwatoria. Pani Agnieszka kocha naturę i tworzy niepowtarzalny smak i klimat w swoim  gospodarstwie. Rolnicy mieli możliwość zobaczyć, że  w jednym gospodarstwie, że rolnik może prowadzić różne działalności pozarolnicze tj. RHD, agroturystyka, zagroda edukacyjna. Jest to przykład innowacyjnego gospodarstwa z ofertą przygotowaną pod wymagającego klienta. Z żalem opuściliśmy Kozi Stok, by udać się w drogę powrotną do domu.

 Wyjazd studyjny rolników z naszego województwa pozwolił znaleźć odpowiedzi na pytania zadawane zarówno przez rolników, którzy dopiero rozważają przestawianie gospodarstw na ekologiczny system produkcji, rolników w okresie konwersji oraz rolników ekologicznych z wieloletnim doświadczeniem. Poznaliśmy ciekawe gospodarstwa i przetwórnie regionu Małopolski. Odwiedzone gospodarstwa pokazały, że przetwórstwo surowców z własnego gospodarstwa daje szansę na rozwój, co przekłada się na zadowalający efekt i stabilność finansową. Inicjatywa współpracy z innymi rolnikami ekologicznymi, ułatwia podejmowanie nowych przedsięwzięć i usprawnia funkcjonowanie gospodarstw. Zdobyta wiedza, poznane dobre praktyki i innowacyjne rozwiązania będą inspiracją do dalszych działań, podejmowania nowych wyzwań i inicjatyw. W przyszłości przyczynią się do rozwoju gospodarstw ekologicznych i przetwórstwa w województwie kujawsko-pomorskim.

 

 

Tekst: Karina Wroniecka KPODR Minikowo Oddział w Przysieku
Fot. Agnieszka Dobosz-Idzik

Wyjazd rolników ekologicznych do Francji

W dniach 16 do 24 września 2019 roku rolnicy oraz pracownicy ośrodków doradztwa rolniczego z województwa warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego, pomorskiego oraz kujawsko-pomorskiego dzięki realizacji operacji pn. „Innowacje w prowadzeniu gospodarstwa ekologicznego” w ramach Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich mieli możliwość  zapoznania się z funkcjonowaniem instytucji działających na rzecz rolnictwa ekologicznego oraz gospodarstwami ekologicznymi we Francji. Celem podróży były gospodarstwa o różnym profilu produkcji w północno – zachodniej części Francji, w Bretanii. Wymiana doświadczeń oraz wiedzy w rolnictwie jest bardzo ważna, ze względu na możliwość szybszego postępu w produkcji zwierzęcej jak i roślinnej. Niezwykle istotna jest współpraca rolników ekologicznych, gdyż jest to bardzo trudny system produkcji, gdzie wiedza oraz doświadczenie są kluczowym elementem osiągnięcia plonów najwyższej jakości. Rynek rolnictwa ekologicznego jest rynkiem rozwijającym się, ze względu na wzrastającą świadomość konsumentów. Rozwój rolnictwa ekologicznego jest ogromną szansą dla polskich rolników, często gospodarujących na niewielkich powierzchniach oraz dla konsumentów na dostęp do żywności najwyższej jakości.

Pierwszym odwiedzonym gospodarstwem było gospodarstwo pana Pascala Bizeul, prezesa związku rolników w regionie. Związek rolników jest inicjatywą prywatną, zrzeszającą ponad 40 hodowców w stowarzyszeniu pod nazwą UNEBIO, którzy zajmują się hodowlą bydła mięsnego. Ze względu na dynamiczny rozwój rynku wołowiny ekologicznej we Francji w planach jest  powiększenie stowarzyszenia do 100 hodowców bydła. Ideą stowarzyszenia UNEBIO jest rozwój rynku mięsa ekologicznego, uzyskanie stabilnej ceny, ułatwienie kwestii związanej z przetwórstwem oraz marketingiem produktów. Każdy członek stowarzyszenia wnosi opłatę, która jest uzależniona od ilości sprzedanych tuszy ( 4 centy z kg). Część pieniędzy pozostaje w stowarzyszeniu i jest przeznaczana m.in. na inwestycje w przetwórnie, promocję produktów, edukację społeczeństwa, ta część zainwestowanych pieniędzy wraca do rolnika po dwóch latach. Natomiast druga część składki jest bezzwrotna, gdyż pozostaje na obsługę administracyjną stowarzyszenia. Ważną kwestią jest to, że zrzeszeni rolnicy mogą część mięsa sprzedawać samodzielnie na rynkach, targach lub bezpośrednio klientom, a tylko część przez stowarzyszenie. Dzięki funkcjonowaniu stowarzyszenia rolnicy mogą dyktować ceny swoich produktów, dlatego rynek mięsny jest rynkiem stabilnym i rozwijającym się w szybkim tempie. Pan Pascal pokazał również swoje gospodarstwo o powierzchni 56 ha, w który hoduje bydło oraz drób w systemie rolnictwa ekologicznego oraz trzodę chlewną w systemie rolnictwa konwencjonalnego ze względu na niedostosowanie budynków do wymogów rolnictwa ekologicznego. Produkcja polowa jest w całości skoncentrowana na dostarczaniu paszy dla zwierząt (siano, sianokiszonki, zboża, bobik) oraz na wybiegi dla zwierząt.

Bydło mięsne na pastwisku w gospodarstwie pana Pascala Bizeul


Drugie gospodarstwo o powierzchni 36 ha należało do pani Mathilde Simonneaux. Rolniczka na 12 ha uprawia zboża oraz grykę, które są w gospodarstwie przetwarzane na mąki. Zajmuje się również hodowlą owiec oraz bydła. Ponadto w gospodarstwie jest trzy hektarowy sad ze starymi odmianami jabłoni, z których tłoczy około 3 tys. litrów soku rocznie. Zarówno sok, jak i mąka są sprzedawane bezpośrednio w gospodarstwie oraz na różnego rodzaju targach, rynkach. Ponadto raz w tygodniu rolniczka piecze chleb, który również jest sprzedawany w gospodarstwie. Właścicielka gospodarstwa jest również prezesem spółdzielni sprzętu rolniczego do produkcji ekologicznej CUMA BIO. Rolnicy zrzeszeni w spółdzielni wnoszą coroczną opłatę potrzebną na konserwację i naprawy sprzętu. Taka organizacja chroni rolników przez wielkimi inwestycjami w sprzęt do uprawy roli i zbioru plonów.

Gryka ekologiczna w gospodarstwie pani Mathilde Simonneaux

 

]

Rolnik ekologiczny pan Kazimierz Jachymski daje mąkę z własnego młyna właścicielce gospodarstwa pani Mathilde Simonneaux

 

Młyn w gospodarstwie pani Mathilde Simonneaux

Brona chwastownik należąca do spółdzielni CUMA BIO

Kolejne odwiedzone gospodarstwo zajmowało się produkcją roślinną, głównie uprawą zbóż oraz warzyw. Właścicielka gospodarstwa, pani Annie Bertin, uprawia miniaturowe odmiany warzyw oraz wiele odmian uprawianych gatunków. W ten sposób zapewnia odbiorcom bogaty asortyment oraz wydłużenie okresu dostaw produktów. Swoje produkty dostarcza m.in. do paryskich restauracji oraz sprzedaje na targu w Rennes, który jest jednym z najważniejszych targów owocowo-warzywnych we Francji. Rolniczka od wielu lat zajmuje się uprawą ekologiczną,  Ma ogromną wiedzę i chętnie sią nią dzieli, pisząc artykuły do prasy branżowej.  Jej produkty są znane i cenione. Pomimo braku strony internetowej nie ma problemów ze sprzedażą swoich plonów. Wyzwaniem dla francuskich rolników podobnie jak dla polskich, szczególnie w przypadku upraw warzywniczych jest brak siły roboczej. Ponadto coraz częściej zdarzają się lata z deficytem wody, szczególnie trudny dla rolników był również ten rok.

Rolniczka Annie Bertin częstuje uczestników wyjazdu nową czerwono-białą odmianą buraka

 

Marchew chroniona przed szkodnikami na polu u pani Annie Bertin

 

Rennes – drugi co do wielkości targ spożywczy we Francji

 

Polscy rolnicy mieli również okazję wysłuchać ciekawego wykładu przeprowadzonego przez pracownika Stowarzyszenia Inicjatyw Ekologicznych BIO Bretania. Stowarzyszenie funkcjonuje od 1995 roku, w 2016 roku stało się organizacją pożytku publicznego. Członkami stowarzyszenia są reprezentanci różnych grupy związanych z rolnictwem ekologicznym i ochroną środowiska, w tym producenci ekologiczni, konsumenci, organy doradcze. Wysokość składki członkowskiej jest uzależniona od reprezentowanej grupy. Stowarzyszenie wydaje biuletyn o aktualnościach w rolnictwie ekologicznym, zajmuje się m.in. edukacją społeczeństwa na temat zdrowego odżywiana, wpływem rolnictwa na środowisko, marketingiem oraz dystrybucją produktów ekologicznych. Ponadto prowadzi badania produktów ekologicznych pochodzących od rolników zrzeszonych w stowarzyszeniu. Badane są m.in lokalne odmiany warzyw pod kątem odporności na choroby, testowany jest popyt na wprowadzane nowości odmianowe na rynek. Wykładowczyni opowiedziała o ciekawych rozwiązaniach  prawnych dotyczących żywności ekologicznej we Francji. Mianowicie w szkolnych stołówkach 20 % produktów musi pochodzić z upraw ekologicznych, w ciągu 2 lat rząd planuje znacząco zwiększyć procentowy udział produktów bio. Ponadto 1 dzień w ciągu tygodnia obowiązuje menu bezmięsne. Obecnie funkcjonują 2 szkoły, które serwują posiłki w 100%  z produktów ekologicznych. Celem rządu jest również to aby w 2022 roku 15 % powierzchni w dużych marketach spożywczych było przeznaczonych na produkty rolnictwa ekologicznego.

Ciekawym gospodarstwem była farma państwa Communier et Hingouet zajmująca się hodowlą drobiu (kurczaki, perliczki) oraz produkcją jaj. Powierzchnia gospodarstwa wynosi 20 ha, 14 ha przeznaczonych jest na uprawy polowe (rzepak, kukurydza, pszenżyto, pszenica, bobik), 6 ha na wybiegi. Drób jest utrzymywany na pastwisku w mobilnych kurnikach o powierzchni 60m2, w każdym kurniku jest 600 kur, na każdą nioskę przypada 4m2 wybiegu. Jaja są zbierane automatycznie za pomocą specjalnych taśm, co bardzo usprawnia pracę. Drób, który jest hodowany na mięso trafia do uboju między 13 a 14 tygodniem życia, rocznie ubijanych jest 18 tys. sztuk drobiu. Przy gospodarstwie funkcjonuje również sklepik z produktami ekologicznymi zarówno z własnego gospodarstwa jak i z innych gospodarstw.

Drób w gospodarstwie państwa Communier et Hingouet

 


Automatyczne zbieranie jaj oraz ich kalibracja

 

Kolejnym odwiedzonym gospodarstwem była farma państwa Hignet. Rolnicy od 1997 roku powiększyli areał swojego gospodarstwa z 11ha do 50 ha, uprawiają różne odmiany ziemniaków, wiele gatunków warzyw oraz prowadzą produkcję sadowniczą. Rolnicy z jabłek produkują w gospodarstwie cydr pod własną marką „Saveurs et Couleurs” oraz tłoczą sok z jabłek i gruszek. Swoje produkty sprzedają w ramach sprzedaży bezpośredniej. Świadczą także usługi tłoczenia soków okolicznym rolnikom. Ciekawostką była prezentacja pracującego sprzętu do zbierania owoców w sadzie.

Tłoczenie soku gruszkowego w gospodarstwie państwa Hignet

Sok z jabłek wyciśnięty w gospodarstwie państwa Hignet

 

Maszyna do zbierania jabłek, gospodarstwo państwa Hignet

rozdrobnione gruszki przygotowane do tłoczenia soku

 


Rozdrobnione gruszki przygotowane do tłoczenia soku

 

Rolnicy  odwiedzili gospodarstwo zajmujące się hodowlą kóz mlecznych. Pan Pierre Estrade zanim zakupił gospodarstwo swoje doświadczenie zdobywał przez kilka lat pracując na farmie hodującej kozy i wytwarzającej sery. Na farmie o powierzchni 45 ha utrzymuje kozy, świnie, krowy, konie. Od 45 kóz pozyskuje około 20 tys. litrów mleka rocznie. Tak się zafascynował rolnictwem ekologicznym oraz produkcją serów, że sam podjął ten ogromny trud. Jego pasja i zaangażowanie zapewniają, że powstające produkty są najwyższej jakości oraz w przystępnej cenie. Ideą rolnika jest, żeby wyprodukowane przez niego sery trafiały do klienta o przeciętnych możliwościach finansowych. Pomimo, że popyt na ekologiczne sery jest duży rolnik nie chce, żeby jego produkty były dostępne tylko dla najbogatszej grupy społecznej.

Świnie w gospodarstwie pana Pierre Estrade

Kozy w gospodarstwie pana Pierra Estrade

 

 Ostatnie gospodarstwo należało do trzech właścicieli, łączna powierzchnia to 140 ha, gdzie ok 10 ha przeznaczane jest pod uprawę zbóż, 8 ha na kukurydzę, reszta to trwałe użytki zielone. Z kukurydzy rolnicy robią pellet do skarmiania zwierząt, nie stosują natomiast sianokiszonek. W gospodarstwie utrzymywanych ekstensywnie jest 100 krów mlecznych, które rocznie dają około 600 tys. litrów mleka. Krowy są użytkowane przeciętnie przez 5-6 laktacji, stado jest uzupełniane własnym materiałem hodowlanym. Z wyposażenia gospodarstwa rolników zaciekawiła wiata z dmuchawą dosuszającą siano.

Oprócz wizyt u francuskich rolników odbyło się również spotkanie z przedstawicielami Federacji Regionalnej Agrobiologistow 35. Federacja jest strukturą, która działa na rzecz rolnictwa ekologicznego w czterech departamentach Bretanii. W zarządzie federacji zasiadają rolnicy ekologiczni. Celem struktury Agrobio 35 jest rozwój i promocja rolnictwa ekologicznego. Federacja współpracuje z władzami lokalnymi, prowadzi szkolenia na temat wpływu systemu rolnictwa na zmiany klimatyczne, działa w zakresie organizacji sprzedaży, krótkich łańcuchów dostaw, organizuje spotkania rolników z konsumentami. Poza tym świadczy usługi doradcze dla rolników, którzy chcą przestawić swoje gospodarstwo na ekologiczny system produkcji. Federacja wydaje również miesięcznik Symbiose poświęcony kwestiom dotyczącym rolnictwa ekologicznego, publikowane są w nim m.in. wyniki różnych badań polowych  w uprawach ekologicznych.

Zapoznanie się z gospodarstwami francuskich rolników, stowarzyszeniami działającymi na rzecz  rolnictwa ekologicznego oraz rozwiązaniami prawnymi sprzyjającymi rozwojowi eko rolnictwa  było bardzo ciekawym doświadczeniem dla uczestników wyjazdu. Szczególnie rozwiązania prawne funkcjonujące we Francji pokazują rolnikom jak ważne jest wsparcie rządu w rozwoju rolnictwa ekologicznego. Ponadto wyjazd studyjny zorganizowany dla rolników z czterech województw dał  możliwość poznania się, nawiązania współpracy oraz wymiany doświadczeń. Zdobyta wiedza oraz nawiązana współpraca z pewnością przełoży się na rozwój rolnictwa ekologicznego w Polsce.

 

 

Stodoła, w której jest dosuszane siano


 

Tekst i foto Ilona Oleś
KPODR w Minikowie

12. Zwierzęta gospodarskie – czy je znamy?

Czy zastanawialiśmy się kiedyś, skąd wzięły się krowy, świnie i konie w naszych gospodarstwach?  Kim są przodkowie zwierząt, które nas karmią i budują nasze majątki?

 

Pies

Chyba najbardziej lubianym i rozpoznawalnym towarzyszem człowieka jest pies. Pochodzi od wilka. Trudno uwierzyć, że to prawda, kiedy patrzy się na te wszystkie pudle, Yorkshire terriery, ratlerki, że ich wspólnym przodkiem jest ten dumny drapieżnik. Okazuje się, że im dłużej badamy zjawisko udomowiania wilka, tym mniej wiemy. Nie dość, że rozstrzał w dacie tego wydarzenia jest ogromny – od 20 tys. do 40 tys. lat temu – to jeszcze naukowcy nie mogą dojść do porozumienia, jak ten proces przebiegał. Żeby było ciekawej w 2016 r. opublikowano artykuł na ten temat na łamach prestiżowego czasopisma naukowego „Science”, gdzie zasugerowano, że proces ten odbył się… dwa razy i został dokonany przez plemiona łowców. Kolejne badania dotyczące tego zagadnienia opublikowane w innym prestiżowym magazynie „Nature” w 2017 r. zakwestionowały tę teorię, dodając że proces ten miał inną genezę – udomowienie wilka było sprawką osiadłych społeczności. Ten obraz doskonale pokazuje, jak wiele jeszcze zagadek kryje przed nami świat przyrody, nawet ten najbliżej nas.

Koń

Konie to kolejna grupa zwierząt darzona przez człowieka ogromną estymą. W Polsce do tego stopnia, że jedzenie tak popularnej koniny w innych krajach europejskich traktowane jest u nas za coś niegodziwego. Koń został udomowiany znacznie później niż pies, bo ok. 3,5 tys. lat temu, a proces ten rozpoczął się w środkowej Azji. Pomimo ogromnej zmienności w kolorze sierści oraz rozmiarach (np. kucyki), wszystkie wywodzą się od zaledwie kilku ogierów i kilkudziesięciu klaczy. Różnice te są wynikiem selekcji dokonywanej przez człowieka. Doprowadziła ona do podziału koni na trzy podstawowe rasy: gorącokrwiste, zimnokrwiste i kuce. W Polsce jedną z najbardziej znanych i kojarzonych z naszym krajem ras jest konik polski, uratowany od zagłady i zachowany przez Polaków potomek dzikiego konia – tarpana. Ze względu na swój łagodny charakter koniki polskie są chętnie wykorzystywane w hipoterapii. Jedną z najważniejszych ról, jaką pełnią obecnie, jest utrzymywanie otwartego krajobrazu w postaci łąk i pastwisk. W wielu miejscach, gdzie koszenie jest nieopłacalne lub niemożliwe, doskonale radzą sobie koniki polskie. Zaletą tych koni jest to, że ich bliskość upodobały sobie ptaki, które chętniej gnieżdżą się na pastwiskach, gdzie konie te są one wypasane. Coraz częściej wykorzystywane są one w ochronie przyrody nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Bardzo liczna populacja koników polskich żyje obecnie w kilku rezerwatach przyrody w Holandii, Anglii czy na Łotwie.

Krowa

Została udomowiona ok. 10,5 tys. lat temu, niezależnie w trzech różnych rejonach świata: na terenie dzisiejszej Turcji i Iraku, w Pakistanie i Afryce. Wszystkie hodowane współcześnie w Europie krowy wywodzą się od ok. 80 dzikich osobników. To pierwsze zwierzę hodowlane, którego naukowcy zmapowali cały genom. Okazało się, że w 80% pokrywa się on z genomem… człowieka, a około 1 tys. genów krowa dzieli z psem i gryzoniami! Mięso i mleko krów stanowiło podstawę przetrwania ludzi od tysięcy lat. To dlatego, gdy krowa przestawała dawać mleko uciekano się do różnego rodzaju metod magicznych, aby jak najszybciej wróciła do zdrowia. W ostateczności gospodynie domowe za cenę własnej duszy zwracały się o pomoc do czarownic. To niemal zawsze pomagało. Dawniej wierzono, że zabicie jaskółki lub zrzucenie jej gniazda w oborze powodowało, że krowa będzie dawać mleko z krwią. I tego się trzymajmy.

 

Świnia

Stanowi udomowianą formę dzika, z którym, zresztą, bez problemu się krzyżuje. Została udomowiona ok. 15 tys. lat temu na Bliskim Wschodzie, a potem niezależnie w Chinach ok. 8 tys. lat temu. Jeszcze do niedawna w Indiach świnie wykorzystywano jako ważny element… toalety! Świnie zjadały to, co wydalali ludzie. Jadły też inne podawane im odpadki. Często zdarzają się przypadki świńskich ucieczek lub świadomego wypuszczania świń przez ludzi, a ze względu na swoją inteligencję zwierzę doskonale radzi sobie w natrze. W wielu miejscach zdziczałe świnie sieją spustoszenie wśród rodzimej fauny i flory, szczególnie w Ameryce Południowej i na wyspach Pacyfiku. To dlatego świnia znalazła się na liście 100 najbardziej niebezpiecznych inwazyjnych gatunków zwierząt na świecie. Oczywiście to nie jej wina. W końcu ktoś je musiał tam przetransportować. Ze względu na swój doskonały węch świnie są wykorzystywane jako narzędzie w wyszukiwaniu trufli. I nie chodzi o ich smak. Zapach trufli jest zbliżony do męskich hormonów płciowych, dlatego najchętniej tych grzybów poszukują maciory! Świnia jest jednym z najliczniejszych zwierząt hodowlanych na Ziemi. Aktualnie ich pogłowie wynosi ok. 1 mld, z czego prawie połowa znajduje się w Chinach. Niemal cała soja uprawiana w Argentynie wędruje właśnie do Chin, żeby wyżywić tamtejsze świnie.

Kura

Została udomowiona na terenie południowych Chin około 8 tys. lat temu, a w Europie pojawiła się ok. 5 tys. lat temu. Za jej przodka uważano kiedyś kura bankiwa, ale najnowsze badania genetyczne wykazały, że kury mają domieszkę krwi więcej niż tylko jednego dzikiego przodka. Co ciekawe, początkowo wcale nie trzymano ich dla mięsa i jaj, a dla… pokazowych walk. Badania wykazują, że kury szybko i łatwo się uczą, i rozumują w sposób podobny do ludzi. Posiadają także bardzo rozbudowany system komunikacji wokalnej. Obecnie przyjmuje się, że na świecie hodowanych jest ponad 50 mld kurczaków. Polska obecnie należy do największych producentów drobiu na świcie. Czy jest się czym chwalić? Raczej nie, biorąc pod uwagę skandaliczne warunki, w jakich są trzymane te zwierzęta.

Kaczka

Niemal wszystkie rasy kaczek na świecie pochodzą od Krzyżówki. Samca Krzyżówki łatwo rozpoznać po metalicznie połyskującej zielonej głowie. Kaczka została udomowiona ok. 4 tys. lat temu w południowo-wschodniej Azji, a także niezależnie w starożytnej Grecji, Egipcie, Rzymie i Babilonii. Tylko kilka ras wywodzi się od innego gatunku – kaczki piżmowej hodowanej przez Indian z Ameryki Południowej, a sprowadzonej do Europy w XVI w. przez konkwistadorów. Udomowienie spowodowało u kaczek zmianę wielu cech. Dzikie osobniki są silnie terytorialne i monogamiczne w okresie lęgowym, czyli wiążą się na ten czas tylko z jednym partnerem. Natomiast samiec kaczki domowej może mieć wiele partnerek. W naturze żaden szanujący się kaczor nie wysiaduje jaj, natomiast niektóre rasy hodowlane bez przeszkód to robią. Poza tym te hodowlane są mniej agresywne niż ich dzicy kuzyni. Zdarza się, że hodowlane kaczki uciekają, przez co często na naszych rzekach i jeziorach można obserwować różne dziwne barwne mieszańce.

Gęś

Wszystkie europejskie rasy gęsi domowej pochodzą od dzikiej Gęsi Gęgawy. Podobnie jak w przypadku kaczki udomowienia tego ptaka dokonano ponad 4 tys. lat temu. W Polsce wyhodowano kilka ras gęsi domowej (np. suwalska, garbonosa, podkarpacka, pomorska), ale obecnie do najczęściej hodowanych należy rasa biała kołudzka z Kołudy Wielkiej. Stanowi ona 90% pogłowia gęsi hodowanych w Polsce. W czasie wojny w Wietnamie Wietnamskie Siły Powietrze przetrzymywały nocą stada gęsi w pobliżu samolotów na lotniskach, gdyż są one doskonałymi strażnikami, wyczulonymi na wszelkie zagrożenia i robiącymi ogromny hałas w obliczu niebezpieczeństwa. Według legend właśnie dzięki tym zdolnością gęś trzymana w świątyni Jowisza przyczyniła się do uratowania Rzymu przed atakiem Gallów. Gęś była atrybut samego Marsa – boga wojny. Prawdopodobnie stąd wynikał ogromy szacunek Rzymian do tych ptaków. Nikt nie śmiał mówić o niej „głupia gęś”, bo to nie prawda. Ptaki te należą do jednych z najinteligentniejszych przedstawicieli pierzastego świata. W wierzeniach ludowych uznawana była za symbol gadatliwości i opiekuńczości.

Owca

Gdyby nie owce świat byłby pełen niewyspanych ludzi, bo każdy przecież doskonale wie, że liczenie tych sympatycznych zwierzątek to jeden z najlepszych, najstarszych i najbezpieczniejszych (w przeciwieństwie do środków farmakologicznych) sposobów na zasypianie. Jej pochodzenie nie do końca jest jasne, ale najprawdopodobniej przodkiem owcy domowej był muflon, którego człowiek udomowił ok. 11–13 tys. lat temu w starożytnej Mezopotamii. Początkowo dostarczały one człowiekowi mięsa, skór i mleka. Dopiero jakieś 8 tyś. lat temu zaczęto hodować je na wełnę. Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o najsłynniejszej owcy świat – Dolly. Było to pierwsze sklonowane zwierzę na świecie. Od tego czasu było ich setki: bydło domowe, konie, świnie, myszy, koty i psy, ale to właśnie Dolly pozostaje tą najbardziej znaną owcą, od której rozpoczęła się niezwykle ważna debata etyczna nad moralnością klonowania. Z owcami wiąże się określenie „czarna owca”, które w sposób negatywny charakteryzuje osobę wyróżniająca się spośród jakieś grupy (np. w rodzinie, pracy, szkole). Geneza tego zwrotu pochodzi z dawnych czasów, kiedy pasterze usuwali ze stada takie osobniki jako nieporządne, gdyż ich czarna wełna nie była tak cenna jak tych białych. Jest to jedno z najważniejszych zwierząt w chrześcijańskiej ikonografii – któż nie zna obrazka Jezusa pasterza prowadzącego owce. Na świecie hoduje się ponad 1,2 mld owiec, z czego ponad 500 mln w Azji, a kolejne 300 mln w Afryce.

Koza

To udomowiona ponad 10 tys. lat temu w południowo-wschodniej Azji i południowej Europie wersja dzikiej kozy. Dawniej zupełnie niesłusznie to łagodne i inteligentne zwierzę było uznawane za atrybut Szatana. W Polsce koza na trwale wpisała się w naszą kulturę pod postacią Koziołka Matołka, którego przygody należą do jednych z pierwszych historyjek obrazkowych dla dzieci. W wielu miejscach kozy uległy zdziczeniu (Australia, Nowa Zelandia), gdzie podobnie jak świnie mogą stanowić zagrożenie dla miejscowej flory. Światowe pogłowie kozy wynosi ponad 1 mld osobników. Najliczniejsze populacje kóz (porównywalne do liczby owiec) znajdują się w Chinach i Afryce.

Zwróćmy uwagę na świat obok nas. Tych wszystkich, z którymi dzielimy nasze gospodarstwo, a z którymi tak wiele nas łączy. W końcu zwierzęta też mają swoje życie – wypełnione pracą, przeciwnościami dnia codziennego, ale też najprawdziwszymi namiętnościami i pasją.

Ekologizacja wsi woj. kujawsko-pomorskiego

  

               

 

  

7 listopada 2017 roku w Minikowie w ramach programu „Ekologizacja wsi woj. kujawsko-pomorskiego, kształtowanie postaw i zachowań społeczeństwa wiejskiego, poprzez wdrażanie w życie tzw. Dobrej Kultury Rolnej” odbyła się konferencja podsumowująca konkurs pn. „Ekologiczne zagospodarowanie zagrody wiejskiej”. Uczestnikami konferencji byli rolnicy biorący udział w programie, przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, przedstawiciele lokalnych samorządów oraz młodzież szkolna. Zgromadzonych gości przywitała Lidia Lewandowska zastępca dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie.

Konkurs jest organizowany przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie, współfinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu. W tym roku to już dwudziesta edycja konkursu, który ma na celu zwrócenie uwagi na potrzebę ochrony środowiska, tak ważną dla nas wszystkich. Tegoroczny program objął swym zasięgiem 120 gospodarstw, a od początku istnienia ok. 3500 gospodarstw, które dzięki temu projektowi wdrażają w swoich gospodarstwach rozwiązania przyjazne środowisku.

Podczas konferencji rolnicy mieli możliwość zapoznać się z ważnym zagadnieniem, które przedstawił pan Marek Radzimierski z KPODR, a mianowicie z retencją wód w gospodarstwie. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się jakimi skromnymi zasobami wodnymi dysponuje nasz kraj, a w szczególności nasze województwo, ale co najważniejsze rolnicy dowiedzieli się co mogą zrobić w swoim gospodarstwie, żeby zatrzymać jak największą ilość wody w glebie. Ponadto podczas drugiego wykładu przeprowadzonego przez panią Bożeną Błaszczyńska na temat kompleksowej ochrony środowiska w zagrodzie wiejskiej rolnicy mogli utrwalić zdobytą podczas programu wiedzę. Przed ogłoszeniem wyników pani Ilona Oleś, członkini komisji zaprezentowała uczestnikom spotkania, gospodarstwa, które dotarły do finału konkursu.

Do etapu wojewódzkiego konkursu zostało wytypowanych 8 gospodarstw wyłonionych na etapie gminnym konkursu, które po lustracji komisji otrzymały następujące miejsca.

Podium

  1. Miejsce – Emilia i Mariusz Zawada, Czamanin, gmina Topólka, powiat radziejowski
  2. Miejsce – Barbara i Andrzej Kirschhiebel, Dąbrówka Słupska, gmina Szubin, powiat nakielski
  3. Miejsce –Wiesława i Zbigniew Lenart, Wielka Klonia, gmina Gostycyn, powiat tucholski

Wyróżnienia specjalne:

  1. Agnieszka i Janusz Szatkowscy, Kotomierz, gmina Dobrcz, powiat bydgoski
  2. Zofia i Andrzej Bojakowscy, Przydatki Gołaszewskie, gmina Kowal, powiat włocławski
  3. Katarzyna i Sławomir Kwiatkowscy, Giżynek, gmina Brzuze, powiat rypiński

Wyróżnienia:

  1.  Jadwiga i Zbigniew Rafińscy, Mierzynek, gmina Lubicz, powiat toruński
  2. Wioletta i Jan Szynacha, Komorowo, gmina Bartniczka, powiat brodnicki

Realizowany program edukacyjny, a w ramach niego konkurs  pn. „Ekologiczne zagospodarowanie zagrody wiejskiej” od lat cieszy się dużą popularnością wśród rolników i mieszkańców wsi. Najważniejsze jednak jest to, że przynosi on wymierne efekty w postaci wzrostu świadomości ekologicznej społeczeństwa wiejskiego oraz w postaci konkretnych działań na rzecz ochrony środowiska w gospodarstwach rolnych.

 

Konferencję otwiera Lidia Lewandowska-zastępca dyrektora KPODR

 

 

wykład Marka Radzimierskiego na temat retencji wód w gospodarstwie 

 

Bożena Błaszczyńska z wykładem na temat kompleksowej ochrony środowiska w zagrodzie wiejskiej 

 

Ilona Oleś prezentuje gospodarstwa etapu wojewódzkiego konkursu

 

Wystąpienia zaproszonych gości

 

Tuż przed ogłoszeniem wyników – Lidia Lewandowska,Maria Dombrowicz, Bożena Błaszczyńska

 

Wyróżniona pani Jadwiga Rafińska z Mierzynka

 

Pani Zofia Bojakowska z wyróznieniem specjalnym

 

Nagrodzony pan Janusz Szatkowski z Kotomierza

 

Laureaci III miejsca-Państwo Wiesława i Zbigniew Lenart

 

Gratulację z rąk pani Marii Dombrowicz odbiera laureatka II miejsca pani Barbara Kirschhiebel

 

Pani Emilia Zawada, laureatka pierwszego miejsca z wójtem gminy Topólka panem Markiem Dybowskim

 

Wspólne zdjęcie uczestników konferencji

 

Pani Emilia Zawada, laureatka I miejsca udziela wywiadu dla radia PIK…..

 

…..i do telewizji.

 

Opracowała-Ilona Oleś

Foto: Agnieszka Dobosz-Idzik